Jak przyznaje minister edukacji Krystyna Szumilas, od 1 września pracę może stracić blisko 7 tysięcy nauczycieli w całej Polsce . W Małopolsce zwolnienia dotkną półtora tysiąca pedagogów, w samym tylko Krakowie około 400.
Szefowa resortu zapewnia, że ministerstwo pomaga tym, którzy zostali bez zajęcia. Radzi jednak, by zwolnieni przekwalifikowali się. To nie wszystko - część nauczycieli będzie pracować w zmniejszonym wymiarze godzin. Według minister Szumilas, trudno oszacować ich liczbę.
Zdaniem posła Biernackiego, ten problem można było rozwiązać. Zmniejszenie liczebności klas do 18-tu, 20-tu uczniów, było działaniem planowanym. Teraz, gdy ten poziom jest osiągany, MEN tłumaczy, że nie jest w stanie ich utrzymać i oszczędza na oświacie rękami samorządowców – podkreśla poseł Biernacki w Radiu Kraków.
Związkowcy i pedagodzy zgodnie przyznają, że zwolnieni nauczyciele, zwłaszcza ci z dużym stażem, mogą mieć na rynku pracy sporo problemów.
( Jacek Bańka/djk)