Słuchaczy Radia Kraków zbulwersowała informacja, że budowa miejskiej toalety na rondzie Mogilskim w Krakowie pochłonęła aż 700 tysięcy złotych. Wprawdzie budynek łączy w sobie dodatkowo funkcję wiaty przystankowej i kiosku, ale według krakowian to i tak za dużo jak na rzecz tak prozaiczną jak miejski szalet. Michał Pyclik z ZIKiT-u odpowiada, że niestety, takie są koszty. I jak zdradza w rozmowie z naszym reporterem - pierwotnie urzędnicy spodziewali się, że cena będzie jeszcze wyższa!
"Spodziewaliśmy się kosztu w wysokości miliona złotych z uwagi na kosztowne podłącza: przekopanie się pod torami, doprowadzenie wody, prądu, dokopanie do ścieku. Ustawienie takiej dwustanowiskowej toalety jak na rondzie Kocmyrzowskim to koszt 180 tys. złotych. Musimy jako gmina zapewnić mieszkańcom możliwość skorzystania z miejskiej toalety" - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Michał Pyclik z ZIKiT-u.
Słuchacze Radia Kraków komentują:
Więcej: Miejska toaleta na rondzie Mogilskim zacznie wkrótce działać
Toaleta połączona z przystankiem i sklepem to jednak wyjątek. W innych częściach Krakowa instalowane są wspomniane luksusowe toi-toie.
Są już między innymi na pętlach tramwajowych w Borku Fałęckim i Bronowicach Małych, a także przy Hali Targowej i przy wspomnianym rondzie Kocmyrzowskim. W przyszłym roku w mieście ma się pojawić kolejnych 14 miejskich toalet.
(Maciej Skowronek/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: