Kończy się remont barokowego wyposażenia świątyni. Na swoje dawne, XVIII-wieczne miejsca, powracają rzeźby wybitnego rzeźbiarza baroku Franza Mangolda.
Posłuchaj materiału Anny Łoś
- Benedyktyni podjęli dość radykalną decyzję, po powrocie po kasacji klasztoru, o usunięciu barokowego wystroju - opowiada w rozmowie z Radiem Kraków Marcin Ciba, jeden z konserwatorów.
Jak dodaje brat Michał Gronowski, kustosz muzeum opactwa w Tyńcu, są tam elementy romańskie, gotyckie, ale i kościół, i klasztor funkcjonowały w czasach nowożytnych: "Nie da się więc wyciąć pewnej części dziedzictwa benedyktynów nożyczkami. Przywrócenie barokowych figur będzie świetnym akcentem kończącym obchody 970-lecie istnienia i 75-lecia odnowy opactwa".
Uroczyste zakończenie prac konserwatorskich w kościele pod wezwaniem świętych apostołów Piotra i Pawła w Tyńcu odbędzie 7 grudnia.
Renowacja barokowych rzeźb kosztowała około 250 tys. złotych. Pieniądze na ten cel pochodziły od SKOZK-u, marszałka województwa małopolskiego oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
(Anna Kluz-Łoś/ew)