Odebranie prawa głosu urzędnikom i wojskowym, powołanie Rady Stanu oraz Sejm odpowiadający tylko za wysokość podatków - to tylko niektóre z założeń nowej Konstytucji przedstawionej dziś przez Janusza Korwin-Mikkego. Projekt ustawy zasadniczej zaprezentowany przez kandydata na prezydenta, zakłada między innymi odebrania prawa do głosu osobom, które są zatrudnione i utrzymywane przez państwo.
"Jeżeli mamy mieć demokrację, to głosować mogą ci, którzy dzielą pieniądze, które płacą w podatkach, a nie ci, którzy biorą pieniądze od państwa. To jest niesłychanie ważne" - Mówiłw Krakowie Janusz Korwin-Mikke.
Napisana przez Janusza Korwin-Mikkego Konstytucja zakłada również, że na urząd prezydenta może zostać wybrana osoba, której kandydaturę zgłosi minimum 100 tysięcy obywateli uprawnionych do głosowania. Wybory byłyby nie bezpośrednie, a pośrednie przez elektorów. Prezydent byłby wybierany na jedną siedmioletnią kadencję. Nowa konstytucja zakłada też radykalne ograniczenie liczby urzędników i osób stanowiących prawo.
/IAR, rnb/