Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kontrowersyjne graffiti wciąż na murze na ul. Głowackiego. "Nie ma podstaw, by je usunąć"

Od ponad roku na murze stadionu Wawelu Kraków widnieje kontrowersyjne graffiti. Napis "Każdy Arab niech pamięta, dla nas Polska to rzecz święta" - oburza część mieszkańców Krakowa, którzy uznają go za ksenofobiczny. Kilka dni temu tuż obok pojawił się kolejny napis, tym razem wulgarny. Klub zapowiada, że zamaluje go w najbliższym czasie. Prezes klubu podkreśla też, że jeśli chodzi o pierwszy napis, nie ma podstaw, by go zamalować.

Kontrowersyjne graffiti wciąż na murze na ul. Głowackiego. "Nie ma podstaw, by je usunąć"
Fot. archiwum RK

Jakiś czas temu ktoś zmienił treść napisu, aby nie nawiązywał do obcokrajowców. Można było wówczas przeczytać: "Każdy człowiek niech pamięta, tolerancja to rzecz święta". Bardzo szybko przywrócono kontrowersyjny napis i dodano jeszcze wulgarny komentarz na temat tolerancji. 

Co o napisach myslą okoliczni mieszkańcy: "Musieli to pisać ludzie, krótko mówiąc, niegrzeszący inteligencją. Chamstwo. Przecież tędy dzieci chodzą. Czemu gospodarze się tym nie zainteresują?" - pytają krakowianie. 

"Są hasła, które nie są w jakiś sposób obraźliwe. Treści są w miarę czytelne. Trudno mi jest w tej chwili analizować, co powinno być zamalowane, a co nie. Od tego są służby porządkowe, które powinny takie rzeczy nakazywać. My nie jesteśmy w stanie tego upilnować" - mówi w rozmowie z Radiem Kraków prezes Wojskowego Klubu Sportowego Wawel Piotr Ludwig.

Krakowska straż miejska zapowiedziała, że spotka się z prezesem i zaapeluje, aby kontrowersyjne graffiti usunąć. Nakazu nie mogą jednak wydać. 

W sprawie graffiti do Radia Kraków napisał słuchacz Jan:

Hasło jak hasło. Obok niego kilka rysunków dodatkowo wzmacniających przekaz. Ktoś wyraża swoje poglądy w danej kwestii, rozumiem, w końcu tolerancja polega na zrozumieniu "inności". A że ktoś ma zatwardzenie w głowie... Swojego czasu media, urzędnicy i funkcjonariusze służb porządkowych dużo się o tej sprawie wypowiadali. No i co z tego wynikło? Napis już jest w tym miejscu od jesieni ubiegłego roku. Niby nic, ale po drugiej stronie ulicy Głowackiego jest Przedszkole samorządowe nr 82. Dzieci chodzące do niego każdego dnia widzą ten napis. Każdego dnia wpajają sobie jego treść. Czy tego chcemy uczyć naszych dzieci?! Czy chcemy aby wychowywały się w duchu zamknięcia i agresji na inność?! - czytamy w liście pana Jana. ZOBACZ

Przypomnijmy, autorami kontrowersyjnego napisu okazali się dwa pseudokibice: 18- i 23-latek. Zostali ujęci przez krakowską policję we wrześniu 2015 roku. CZYTAJ

(Martyna Masztalerz/ew)

Obserwuj autorkę na Twitterze: 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem