Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kolejne fragmenty wałów wiślanych stają się pastwiskami. Powód: owce są lepsze od kosiarek

Od blisko trzech lat na kilkusetmetrowym odcinku wałów wiślanych w Wołowicach koło Czernichowa były prowadzone badania. Nie wjeżdżały tam kosiarki, zamiast tego wypasano tam około 50 owiec. Efekt: trawa jest krótsza i lepsza, a wały są w lepszym stanie. Teraz kolejne fragmenty wałów zostaną zamienione w pastwiska.

Kolejne fragmenty wałów wiślanych stają się pastwiskami. Powód: owce są lepsze od kosiarek
Fot. Karol Surówka

"Wały to dość szczególne miejsce narażone na podsiąkanie wody. Jeśli wjedziemy tam ciężkimi maszynami jak kosiarki, tworzymy koleiny. Kosiarki ścinają darń, a ta ulega zniszczeniu. Owce nie niszczą wałów. Te zwierzęta są lekkie i bardzo dokładnie zjadają ruń łąkową. W konsekwencji wały są trwalsze" - mówi w rozmowie z Radiem Kraków Sylwester Tabor, prorektor ds. dydaktycznych krakowskiego Uniwersytetu Rolniczego. 

Teraz owce mają zastąpić kosiarki także w innych miejscach naszego regionu: w pastwiska mają zostać zamienione wały w okolicach Szczurowej. Już poszukiwani są hodowcy, którzy są gotowi tam się przeprowadzić: Pierwsi rolnicy już się deklarowali. Ale wypas będzie w maju. Do tego czasu powinniśmy mieć wystarczającą ilość zgłoszeń - wyjaśnia Bronisław Dudka, dyrektor Małopolskiego Ośrodka doradztwa rolniczego w Karniowicach. Rolnicy mogą z tych pastwisk skorzystać za darmo, w przyszłości mają też otrzymać dofinansowanie: w wysokości kwoty, którą wcześniej województwo wydawało na koszenie danego odcinka wałów. 

Na projekcie "Owce na wały" skorzystać mają też rolnicy. Pogłowie owiec od 30 lat nieustannie spada - w Małopolsce jest ich 60 tys., w całym kraju - 220 tys. Tymczasem jeszcze w latach 80' pogłowie owiec wynosiło ponad 3 mln. Tadeusz Boroń, hodowca, który wziął udział w eksperymencie wypasania swojego stada na wałach w Wołowicach, przekonuje, że projekt "Owce na wały" ten trend może odwrócić: "Na tej trawie pozyskanej z wałów, można powiedzieć w 100% ekologicznej, bez nawozów i oprysków, wyprodukowaliśmy wysokiej jakości jagnięcinę". Jego zdaniem lepsze mięso będzie chętnie kupowane. A wraz ze wzrostem popytu, więcej rolników może się zdecydować na hodowlę owiec. 

(Karol Surówka/ew)

Obserwuj autora na Twitterze: 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem