W obronie niezawisłości sądów manifestował w niedzielę w Krakowie Komitet Obrony Demokracji. Protestujący nie zgadzają się na wprowadzenie, zapowiedzianej przez ministra Zbigniewa Ziobrę, reformy sądownictwa.
posłuchaj manifestujących
posłuchaj prof. Fryderyka Zolla
Manifestujący przynieśli ze sobą transparent z napisem: "Ziobro, czeka Trybunał Stanu" oraz plakat ze zdjęciem więźnia za kratami z podpisem "mieszkanie +".
Jak mówili: "Chcemy obronić naszą wolność, którą mieliśmy, zanim zaczął rządzić PiS. Te zmiany, zaproponowane przez ministra Ziobrę, prowadzą do podporządkowania sobie dotychczas niezawisłego sądu."
Wiceprzewodniczący małopolskiego Komitetu Obrony Demokracji, prof. Fryderyk Zoll uważa, że sędziów trzeba bronić, bo sądy są łatwą ofiarą: "Ludzie nie rozumieją argumentacji, przegrywają. działają emocje, dlatego na sądy bardzo łatwo jest napaść. Jak polityk zechce, to bardzo łatwo zdobędzie poklask dla takiego ataku. Ale straty dla społeczeństwa są ogromne. My nie mamy nadziei, że nasze protesty spowodują, że rządzący oprzytomnieją, mamy jednak nadzieję, że społeczeństwo stopniowo zobaczy co się dzieje".
W Krakowie odczytano tekst przemówienia I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf, wygłoszonego pod koniec stycznia na zebraniu przedstawicieli sędziów. Gersdorf wyraziła wówczas zaniepokojenie sytuacją polskiego sądownictwa i proponowanymi zmianami. Wezwała także sędziów do obrony godności swojego urzędu nawet za cenę odpowiedzialności dyscyplinarnej i wydalenia z zawodu.
W Krakowie do ok. 200 przedstawicieli i sympatyków KOD przemawiał m. in. wiceprzewodniczący małopolskiego KOD, prawnik, prof.Fryderyk Zoll, syn byłego prezesa TK prof. Andrzeja Zolla. „Nie możemy się biernie przyglądać. Niszczą nam kraj. Musimy przeciwdziałać. Musimy wspólnym wysiłkiem bronić niezawisłości sędziów i niezależności sądów. Musimy ich wesprzeć, bo oni z uwagi na powagę swojego urzędu nie mogą się bronić. Przyjdzie jeszcze czas, że wróci demokracja i rządy prawa" - mówił Zoll.
Skrytykował m.in. połączenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. „Podział władzy w Polsce już teraz staje się fikcją. To jednak nie wystarczy. Władza postanowiła uderzyć w sądy" - mówił i zaznaczył, że w państwach prawa unika się podważania znaczenia sądów.
W czasie dzisiejszej manifestacji w obronie sądów, KOD włączył się w akcję Zwiazku Nauczycielstwa Polskiego. Aktywiści zbierali podpisy pod petycją o zorganizowanie ogólnokrajowego referendum w sprawie reformy edukacji.
Według szacunków organizatorów w proteście wzięło udział około 200 osób, wśród nich członkowie i sympatycy Komitetu Obrony Demokracji oraz samorządowcy i lokalni działacze Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej.
W ocenie KRS projekt Ministerstwa Sprawiedliwości dot. zmian ustawowej regulacji KRS jest niekonstytucyjny. Także Sąd Najwyższy, Rzecznik Praw Obywatelskich, Naczelna Rada Adwokacka i Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia" są zaniepokojone proponowanymi zmianami. Wątpliwości wywołują m.in. przepisy projektu przekazujące Sejmowi wybór sędziów do KRS; dające prezydentowi RP prawo wyboru na urząd sędziego spośród dwóch kandydatów przedstawionych mu przez KRS oraz skracające kadencję obecnych członków KRS.
Obecnie Rada - będąca konstytucyjnym organem stojącym na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów - składa się z 25 członków. Sędziów do Rady wybierają przedstawiciele zgromadzeń sędziowskich; należą też do niej I prezes Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, minister sprawiedliwości, a także posłowie i senatorowie oraz przedstawiciel prezydenta. Rada opiniuje kandydatów na sędziów (oraz do awansu do sądu wyższego szczebla) i przedstawia ich do powołania prezydentowi RP.
Ministerstwo Sprawiedliwości przekonuje, że projekt nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa ma być jedną ze zmian ustawowych reformujących sądownictwo. Resort 25 stycznia poinformował o skierowaniu tego projektu do konsultacji. Po zmianach Rada miałaby się składać z dwóch zgromadzeń, a jednym z głównych założeń reformy jest - jak określa MS - "demokratyzacja wyboru KRS".
Teresa Gut/ PAP/bp