Spacer po Zakrzówku? Owszem, ale za 10 złotych. Mieszkańcy Krakowa już od pewnego czasu denerwują się, że aby wejść na zielony teren od strony ulicy Wyłom trzeba kupić wejściówkę. Sytuacja dziwi także gości, którzy przyjeżdżając do stolicy Małopolski szukają takich ciekawych i urokliwych zakątków. Opłaty za wstęp na teren Zakrzówka pobiera centrum nurkowania KRAKEN, które ma tam swoją bazę szkoleniową.
Dlaczego przy bramce sprzedawane są wejściówki, skoro Zarząd Zieleni Miejskiej jeszcze niedawno przecinał kłódki i mówił otwieraniu tego miejsca dla wszystkich? To pytanie, które w weekend zadawało pewnie wielu mieszkańców i gości, którzy chcieli wypocząć na Zakrzówku. Wśród nich był między innymi wrocławski artysta Michał Litwiniec, który odwiedzając Kraków wybrał się na Zakrzówek ze znajomymi. Jak mówi - naliczanie opłat za wejście zaskoczyło nie tylko jego. "Zastanowiło mnie właściwie za co pobierano opłatę. Gdyby chociaż była tu plaża, infrastruktura, kosze na śmieci - a tu nic. Byliśmy świadkami awantury, bo któryś z mieszkańców nie chciał płacić za bilet, a pracownik firmy upierał się, że ma prawo pobierać opłaty" - relacjonuje w rozmowie z Radiem Kraków artysta.
Przedstawiciele Centrum Nurkowania KRAKEN wyjaśniają, że wstęp na teren Zakrzówka jest płatny, bo umowa podpisana z miastem nakłada na nich konieczność utrzymania i dbania o bezpieczeństwo między innymi na terenie plaży, która tam działa. "Zgodnie z umową możemy takie rzeczy robić. Mamy literalnie w umowie wymienione m.in. utrzymywanie plaży. A pobieraliśmy opłaty, ponieważ nie dostajemy dotacji na tego typu działalności, tak jak inne miejsca. Plaża jest utrzymywana przez naszą firmę, stąd opłaty" - wyjaśnia Maciej Curzydło z KRAKENA.
Po interwencjach mieszkańców, w tę samą umowę zerknęli też urzędnicy z Zarządu Zieleni Miejskiej. Jak mówią, zgodnie z zapisami tego dokumentu - centrum nurkowania ma prawo pobierać pieniądze za wstęp, ale tylko od tych, którzy na Zakrzówek przychodzą korzystać z atrakcji oferowanych właśnie przez centrum. "Można pobierać opłaty, ale nie na każdy cel. To wymaga wyjaśnienia. Wedle naszych informacji, wiemy, że te opłaty od dziś nie są już pobierane. Cel zgodny z umową to prowadzenie działalności rekreacyjno-sportowej związanej z Centrum Nurkowym. Każdy inny cel może budzić wątpliwości" - ocenia Łukasz Pawlik.
To by oznaczało, że każdy kto przychodzi na ten teren na przykład na spacer, nie powinien płacić za wejście. Z tą interpretacją umowy nie zgadza się jednak przedstawiciel KRAKENA. Jak mówi Maciej Curzydło, centrum przedstawiło władzom miasta swoją propozycję w tej sprawie. "Ten teren w momencie, gdy nie ma ochrony, nie ma pilnowania co do spożywania tu alkoholu, przestrzegania zasad, jest terenem niebezpiecznym. Proponowaliśmy, by te furtki otwarte. Ale żebyśmy dostali na piśmie, że narzucona nam odpowiedzialność jest zniesiona, tzn. że miasto przejmie to na siebie" - tłumaczy Maciej Curzydło.
W poniedziałek opłat za wstęp już nie pobierano. Władze Zarządu Zieleni Miejskiej mają we wtorek spotkać się z przedstawicielami KRAKENA i ich prawnikami, aby wspólnie wypracować rozwiązanie, które ma obowiązywać do połowy lipca - wtedy wygasa umowa dzierżawy między miastem a centrum nurkowania. W połowie czerwca rozstrzygnięty zostanie przetarg na pierwszy etap prac przy planowanych zmianach na Zakrzówku.
Przypominamy: Spór o użytkowanie terenu krakowskiego Zakrzówka
(Joanna Orszulak/ew)
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.