Zazwyczaj w Krakowie mandat za jazdę komunikacją miejską bez biletu wynosi nieco ponad 200 złotych. W tym przypadku kara będzie dużo bardziej dotkliwa. Chodzi o mężczyznę, który jechał na gapę, a teraz najprawdopodobniej najbliższe trzy lata spędzi w więzieniu.
Mężczyzna jechał autobusem MPK bez biletu. Kiedy kontrolerzy chcieli wystawić mandat, ten odmówił pokazania dokumentu tożsamości. W tej sytuacji na miejsce został wezwany patrol policji. Mundurowym 25-latek nie mógł odmówić. Wtedy okazało się, że jest on poszukiwany przez śląską policję. Został zatrzymany, a sąd zasądził 3 lata i 10 miesięcy więzienia.
Co więcej, przy mężczyźnie policjanci znaleźli środki farmakologiczne. Teraz laboratorium kryminalistyczne określa, czy są to substancje, których posiadanie jest zabronione.
Teresa Gut/jgk