Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jakub Krzyżanowski o wejściu do Ekstraklasy, nowych zadaniach na boisku i atmosferze w Wiśle Kraków

Początek sezonu w Ekstraklasie wiązał się dla beniaminka z naturalnym stresem, jednak po ważnym zwycięstwie nad Jagiellonią Białystok wiślacy poczuli się na boisku znacznie pewniej. Gościem wideo podcastu Studio Reymonta, którego prowadzącym jest dziennikarz Radia Kraków Marcin Ryszka, był młody obrońca Wisły Kraków, Jakub Krzyżanowski.

Jakub Krzyżanowski o wejściu do Ekstraklasy, nowych zadaniach na boisku i atmosferze w Wiśle Kraków
Źródło: https://wislakrakow.com/druzyny/pierwsza-druzyna/jakub-krzyzanowski

„Na pewno te pierwsze mecze były nieco bardziej stresujące dla nas. Oczywiście była to nowa liga, byli także lepsi przeciwnicy, więc tej tremy na początku było trochę. Ale [...] z każdym meczem graliśmy coraz lepiej i coraz pewniej. [...] Zgadza się, że mam więcej sytuacji podbramkowych, ale to też jest przez to, na jakiej pozycji teraz gram – nieco bardziej w środku, jako taka »dyszka«. Teraz tylko trzeba te sytuacje wykorzystywać. [...] Brakuje mi jeszcze trochę takiego spokoju, ale to przyjdzie z czasem" - mówił Krzyżanowski. 

W nowym systemie młody obrońca zyskał nowe, nietypowe zadania. Sztab szkoleniowy wymaga od niego częstszego schodzenia do środka pola, co ma na celu stworzenie wolnej przestrzeni przy linii bocznej i zdezorientowanie szyków obronnych przeciwnika.

„To nie jest takie zero-jedynkowe, że ja zawsze muszę być w środku. Są różne sytuacje, to zależy od tego, jak broni przeciwnik. Czasami mogę być jako lewy obrońca w ataku i schodzić na szerokość razem z Boziciem, czasami Bozić schodzi do środka, więc uważam, że jest to płynne. To nie jest łatwe dla przeciwnika do rozczytania, bo są różne fazy meczu, są różni przeciwnicy i to stwarza wybór dla sztabu. Mamy po prostu różne opcje i w każdej z nich czujemy się swobodnie”.

Recepta na bezbolesne wejście do Ekstraklasy

Mimo awansu z zaplecza Ekstraklasy, w pierwszym składzie zespołu wciąż regularnie występuje wielu zawodników z I ligi, którzy grają bez żadnych kompleksów. Młody defensor wymienia trzy kluczowe czynniki, które pozwoliły drużynie tak dobrze i szybko odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Myślę, że składa się na to parę punktów. Na pewno plusem jest to, że kadra bardzo się nie zmieniła, przez co założenia taktyczne nie za bardzo zmieniły się względem tego, co graliśmy w I lidze. W meczu, kiedy na decyzję czasami nie ma nawet sekundy, włączają się automatyzmy. [...] Druga rzecz to świetna atmosfera w drużynie. Tworzymy kompakt, każdy walczy za każdego, nikt nie odstawia nogi. A po trzecie, sama jakość zawodników jest bardzo wysoka

- tłumaczył obrońca.

Praca trenera Mariusza Jopa przynosi wymierne efekty, a zespół unika większych kryzysów. Krzyżanowski podkreśla, jak ogromne znaczenie dla szatni, a zwłaszcza dla młodszych zawodników, ma bogata i udana kariera piłkarska obecnego szkoleniowca Wisły.

„To, że trener miał tak świetną karierę, działa tylko na plus. Wie, jak to jest być piłkarzem, wie, jak to działa w szatni i jak wszystko funkcjonuje. Rozumie nas i bardzo to nam pomaga. Dla nas, młodych zawodników, to szansa, żeby zawsze dowiedzieć się czegoś nowego. Działa to wyłącznie pozytywnie”.

Niezrozumiałe zachowanie Jordiego Sáncheza

W rozmowie były i trudniejsze tematy, chociażby byłego napastnika Wisły Sancheza, który po odejściu do Pogoni Szczecin zaprezentował kontrowersyjną cieszynkę, wymierzoną w prezesa klubu, Jarosława Królewskiego.

„Rozumiem jego odejście, bo dostał ofertę, i jako kolega z zespołu szanowałem jego decyzję. Przyszedł, pożegnał się, wszystko przebiegło w dobrej energii. Natomiast jeśli chodzi o tę cieszynkę... Nie potrafię zrozumieć jej zamysłu. Znowu gdzieś dolał oliwy do ognia. Ciężko mi pojąć, co mu to dało. Nie jestem fanem palenia za sobą mostów po odejściu i uważam, że to absolutnie nie było potrzebne”.

Wisła Kraków stworzyła na stadionie przy Reymonta prawdziwą twierdzę, seryjnie wygrywając domowe spotkania. Jednak prawdziwym sprawdzianem formy będą zbliżające się mecze wyjazdowe, w tym wielki ligowy klasyk przy Łazienkowskiej.

Doping na Reymonta na pewno dodaje nam skrzydeł, ale jeśli chodzi o mecze wyjazdowe, trzeba oddać, że graliśmy z mocnymi przeciwnikami. Nie traktowałbym tego jako klątwy czy bariery psychologicznej. Musimy po prostu podchodzić do spotkań wyjazdowych z równym skupieniem. [...] Ja osobiście uwielbiam grać przy pełnym stadionie. Nawet jeśli komentarze z trybun na Łazienkowskiej mogą nie być przychylne, to gra przy takiej atmosferze to dla mnie coś wspaniałego. Nie mogę się doczekać, zwłaszcza że dawno nie było meczu Legia – Wisła

- mówił Krzyżanowski.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu