Więcej pieniędzy z kasy miasta na policyjne patrole, rozbudowa monitoringu oraz zmiany w programie "Bezpieczny Kraków" - taka ma być odpowiedź władz Krakowa na przypadki agresji na ulicach miasta.
-Zaczynamy wpadać w histerię, tymczasem od dwóch lat jedynym morderstwem popełnionym na przypadkowej osobie było to do którego doszło na ulicy Grodzkiej - przekonuje prezydent Krakowa. Jak dodaje - 6 pozostałych zabójstw było wynikiem porachunków między gangami. Przypadkowe osoby w tych zdarzeniach nie ucierpiały - stwierdził Jacek Majchrowski. Prezydent dodał również, że w tym samym dniu, w którym w Krakowie zamordowany został Dawid popełniono na terenie kraju 7 innych morderstw. -Do zbrodni doszło m.in. w Gdańsku, we Wrocławiu, jednak nikt o nich nie mówił - zwrócił uwagę Prezydent Krakowa.
Władze Krakowa chcą poprawić bezpieczeństwo na ulicach miasta. W tej sprawie prezydent Jacek Majchrowski rozmawiał w środę z przedstawicielami policji i rady miasta. Przyczyną zmian są zabójstwa z użyciem tzw. białej broni, do których dochodzi na ulicach Krakowa: ofiarą ostatniego z nch stał się 23-letni Dawid, który stanął w obronie swojej dziewczyny.
Każdego dnia w ciągu jednej zmiany pracuje w Krakowie ponad 90 patroli mundurowych i niespełna 40 patroli po cywilnemu.
Krakowska policja dysponuje 26 kamerami monitoringu, z kolei straż miejska 42. Dla porównania: monitoring w Warszawie to ok. 350 kamer, a w Gdańsku 300.