Sterty śmieci, puszek po piwie, czy butelek po winie - taki widok coraz częściej wita sądeczan, którzy odwiedzają groby najbliższych na cmentarzu Gołąbkowickim w Nowym Sączu.
Druga co do wielkości nekropolia w mieście stała się ulubionym miejscem spotkań miłośników tanich trunków. Wieczorne libacje trwają na parkingu przed pobliską galerią handlową potem przenoszą się między groby. Jak twierdzą okoliczni mieszkańcy w tych spotkaniach uczestniczą ludzie w różnym wieku. Tak jest od dawna. Straż miejska od początku roku już 30 razy interweniowała w sprawie zakłócania porządku na cmentarzu. Spłoszeni imprezowicze szybko jednak wracają. "To karygodne. Zupełnie niepoważne" - oceniają mieszkańcy Nowego Sącza.
Władze miasta zapowiadają zdecydowaną walkę z libacjami w obrębie cmentarza. Od początku maja sądeccy strażnicy pełnią całodobowe dyżury i mogą interweniować o każdej porze dnia i nocy. Będą też częściej odwiedzać nekropolię. "Zakłócanie porządku na cmentarzu należy niezwłocznie zgłaszać" - zachęca zastępca prezydenta. Osoby, które zauważą coś niepokojącego powinny dzwonić na numer alarmowy sądeckiej Straży Miejskiej 986.
(Sławek Wrona/jg)