Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Historia wsi, która zniknęła pod wodą. „Wyspa” w Teatrze Słowackiego

Teatr im. Juliusza Słowackiego zaprasza na premierę. Spektakl „Wyspa” w reżyserii Eugenii Balakirevej to intymna opowieść o tęsknocie za utraconym domem. Scenariusz powstał na podstawie prawdziwej historii białoruskiej wsi Pachomowo, która została zatopiona w drugiej połowie XX wieku podczas budowy zbiornika wodnego systemu Wilejka–Mińsk. Premiera odbędzie się 13 marca 2026 roku na scenie Domu Machin.

Historia wsi, która zniknęła pod wodą. „Wyspa” w Teatrze Słowackiego
Wanda Skorny (dół) i Karol Kubasiewicz (góra) podczas próby medialnej sztuki „Wyspa” w reż. Eugenii Balakirevej na Scenie Domu Machin w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, 11 bm. Premiera spektaklu, którego reżyserka została wyróżniona podczas 13. Forum Młodej Reżyserii, odbędzie się 13 marca br. (amb) PAP/Łukasz Gągulski

Posłuchaj co mówi reżyserka Eugenia Balakireva

Wanda Skorny (dół) i Karol Kubasiewicz (góra) podczas próby medialnej sztuki „Wyspa” w reż. Eugenii Balakirevej na Scenie Domu Machin w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, 11 bm. Premiera spektaklu, którego reżyserka została wyróżniona podczas 13. Forum Młodej Reżyserii, odbędzie się 13 marca br. (amb) PAP/Łukasz Gągulski

Spektakl „Wyspa” opiera się na osobistej historii reżyserki, Eugenii Balakirevej. Kanwę przedstawienia stanowią wspomnienia związane z białoruską wsią Pachomowo, która w latach 60. została zalana podczas budowy zbiornika wodnego systemu Wilejka–Mińsk. Przymusowe opuszczenie domu staje się punktem wyjścia do refleksji nad pamięcią i traumą. Uniwersalnym przesłaniem spektaklu jest także zaduma nad przyszłością – nad światem, który w obliczu licznych zagrożeń może utracić zarówno ludzi, jak i miejsca. Twórcy przyglądają się współczesności i stawiają pytania o odpowiedzialność za przyszłość: czy jako społeczeństwo jesteśmy gotowi na nadchodzące wyzwania?

Miejscem akcji jest m.in. dom, który ma zostać zburzony i zalany. Bohaterami spektaklu są mieszkańcy miejscowości: Ala (Marta Konarska), jej matka Halina (Bożena Adamek), silnie związana z tradycją i wioską, syn Igor (Karol Kubasiewicz), który marzy o wyjeździe, a także badacz sztuki ludowej i etnolog Damian (Krzysztof Zarzecki) oraz mieszkanka wsi Maria (Wanda Skorny). Akcja dramatu rozpoczyna się w chwili, gdy zapada decyzja władz zmuszająca mieszkańców do opuszczenia swoich domów.

Do jednego z tysięcy takich miejsc, które zniknęły z mapy w imię wielkiej idei postępu, trafia przybysz. Tak rozpoczyna się opowieść o wsi i o tożsamości. O mieszkańcach, którzy muszą opuścić swoje domy, by zrobić miejsce dla zbiornika wodnego, oraz o tym, co po nich pozostaje. Przybysz zbiera ślady przeszłości, spisuje tradycje i pieśni ludowe. Trafia jednak do miejsca, w którym nikt już nie śpiewa. Wyspa jest tym, co pozostaje po katastrofie – czytamy w materiałach prasowy teatru.

A tak o inspiracjach do spektaklu mówi reżyserka Eugenia Balakireva:

„Moją główną inspiracją do tego spektaklu jest historia mojej rodziny, która wywodzi się z małej wsi Pachomowo. Wsi, która w latach sześćdziesiątych została zalana, gdy w tym miejscu powstał wielki zbiornik systemu wodnego Wilejka–Mińsk. Kiedy byłam dzieckiem, moja babcia często opowiadała mi o swoim dzieciństwie w tej wiosce – o dziadkach, rodzinnych spotkaniach i o tym, jak gotowała jajka w piasku nad jeziorem, nad którego brzegiem stał ich dom. Opowiadała o tym z wielkim smutkiem, bo wiedziała, że dla mnie to już tylko historia, której nigdy nie będę mogła doświadczyć.

Moja matka jest przekonana, że pokoleniowa tułaczka – obejmująca ją, moją babcię, ciocię i mnie, bo mieszkamy w różnych krajach i nie mamy własnych domów – wynika z traumy, której moja babcia doświadczyła w tamtym czasie. Nie wiem, czy to prawda. Wiem tylko, że przez całe życie tęskniłam za czymś, czego nie ma. W tym spektaklu chciałabym choć na chwilę tego dotknąć. Inspirując się przeszłością i czerpiąc impuls z teraźniejszości, próbuję także dotknąć przyszłości, która z perspektywy mojego pokolenia nie wygląda najlepiej. Chciałabym zadać pytanie: czy jako ludzkość jesteśmy na nią gotowi? Czy zdamy egzamin z człowieczeństwa, kiedy pod wodą znajdą się całe kraje?”

Powiązane

  • Teatr jako narodowa szopka i mroczny rytuał. „Wyzwolenie” Mai Kleczewskiej w Teatrze im. Słowackiego. RECENZJA

    Radio Kraków

  • Dziecięcy świat kolorów, światła i natury. "Witrażowianki"

    Ewelina Kołpak

  • Brzechwałki wracają. Festiwal dziecięcego teatru w nowej odsłonie

    Sylwia Paszkowska

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego