Nie będzie debaty Łukasza Gibały i Moniki Piątkowskiej przed drugą turą wyborów prezydenta Krakowa. Gibała odrzucił zaproszenie kontrkandydatki na spotkanie na Rynku Głównym. Jego zdaniem propozycja złożona kilkanaście godzin przed debatą jest niepoważna.
Monika Piątkowska zaprosiła Łukasza Gibałę do debaty w piątek o godzinie 17 na Rynku Głównym. Zaproszenie padło podczas czwartkowej konferencji prasowej. Gibała odmówił, zarzucając kontrkandydatce, że nie uzgodniła z nim ani formuły spotkania, ani jego organizacji.
– Co to za debata, skoro na kilkanaście godzin przed jej ewentualnym odbyciem pani Piątkowska informuje o tym fakcie? Nie chce ustalić wspólnie jakiejś formuły. Nie wiadomo, kto to będzie organizował, więc to bardziej przypomina jakiś cyrk. Ja uważam, że krakowianie zasługują na poważną debatę, ale w taki sposób się tego nie robi. Trzeba wspólnie ustalić pewne warunki. Myśmy byli otwarci na takie rozmowy – mówi Gibała.
Wcześniej sztaby obu kandydatów nie porozumiały się w sprawie udziału mediów w debacie. Piątkowska chciała, żeby pytania mogły zadawać wszystkie zainteresowane redakcje. Gibała proponował wyłącznie wzajemne pytania kandydatów.
Druga tura wyborów prezydenta Krakowa odbędzie się w niedzielę, 11 października. Lokale wyborcze będą otwarte od godziny 7 do 21.
Ostatni sondaż przed ciszą wyborczą w Krakowie? Łukasz Gibała z dużą przewagą nad Moniką Piątkowską
Na debatę zapraszało również Radio Kraków. Zaproponowaliśmy rozmowę w formule gwarantującej dynamiczną wymianę poglądów między kandydatami, z aktywnym udziałem prowadzącego, prowadzoną na wzór przedwyborczych debat we francuskich mediach publicznych. Miała ona stworzyć przestrzeń do rzeczywistej rozmowy o Krakowie, wzajemnych pytań i polemiki. Zamiast krótkich limitów na każdą odpowiedź kandydaci otrzymaliby łączny czas na wypowiedzi w poszczególnych blokach tematycznych.
We wtorek otrzymaliśmy odpowiedź ze sztabu Łukasza Gibały, w której poinformowano nas, że "w środę o godzinie 12, Łukasz Gibała niestety jest zajęty, będzie wtedy w Warszawie, więc nie może być na debacie. Sztab Moniki Piątkowskiej nie udzielił żadnej odpowiedzi.