Udało im się zebrać już ponad pół miliona złotych... Potrzeba jeszcze milion. Siedmiomiesięczny Filip z Krakowa urodził się bardzo ciężką i groźną wadę serca. Jedynym ratunkiem dla niego jest operacja w szpitalu w Pittsburgh'u w Stanach Zjednoczonych. Pomimo, że polscy lekarze uratowali tuż po urodzeniu życie dziecku, operacja jest potrzebna jak najszybciej.
Filip ma obecnie wstawione sztuczne naczynie, które nie rośnie wraz z nim: to ciężka i rzadka wada serca. Specjaliści z USA są pionierami w przeprowadzaniu tego typu operacji - plastyki zastawki trójdzielnej serca - która, jak przekonuje Agnieszka Hess-Rutkowska - mama Filipa, pomoże uratować mu życie. Wstępnie operacja jest zaplanowana na czerwiec.
Na konieczne półtora miliona złotych składają się koszty operacji, a także specjalistycznego transportu medycznego. Zbiórka dostępna jest na stronie siepomaga.pl.
Tomasz Bździkot/bp