Środa, 28 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dziesiątki psów i kotów z Ukrainy trafiły do schroniska

Dziesiątki psów i kotów z Ukrainy trafiły do schroniska w Krakowie. Jeden z czworonogów miał być ogłuszony przez wybuch bomby, jeden ma złamaną nogę.

Dziesiątki psów i kotów z Ukrainy trafiły do schroniska
Fot. Pexel

Jak powiedziała PAP Kinga Osuch z krakowskiego schroniska, od początku napaści Rosji na Ukrainę do krakowskiego punktu trafiło 60-70 czworonogów, głównie psów i kotów, ale też świnka morska.

Tylko w nocy i w poniedziałek ze Lwowa, przez Medykę, do Krakowa przyjechało 28 psów i 15 kotów – sześć z tych kotów od razu trafiło tymczasowo do zaprzyjaźnionej fundacji. 18 innych kotów i cztery psy powierzyła krakowskiemu schronisku jedna z uchodźczyń, właścicielka prywatnego schroniska. Dla trzech z tych kotów pracownicy schroniska będą szukać domu. Pozostałe kobieta ma odebrać wtedy, kiedy znajdzie w Krakowie wystarczająco duże lokum dla siebie i kotów.

W krakowskim schronisku są zwierzęta z różnych rejonów Ukrainy. Informacje o potrzebie przygarnięcia bezdomnych i często schorowanych zwierząt rozchodzą się z pomocą organizacji działających na ich rzecz oraz przez media społecznościowe. Niektóre zwierzęta są chore lub ranne, więc zanim znajdą dom, muszą przejść leczenie weterynaryjne. Jeden z czworonogów miał być ogłuszony przez wybuch bomby, jeden ma złamaną nogę.

Transport zwierząt do Polski odbywa się m.in. dzięki bezinteresownej pomocy ludzi oraz dzięki zaprzyjaźnionym organizacjom. W przewożeniu udział biorą inspektorzy Krakowskiego Towarzystwa Ochrony nad Zwierzętami (KTOZ), które prowadzi schronisko.

Część zwierząt pochodzi z terenów pogranicznych. "Takich porzuconych zwierząt jest coraz więcej. W pierwszych dniach wojny ludzie nie chcieli się ewakuować, ponieważ nie wierzyli w szybkie zakończenie konfliktu. Teraz widzą, że wojna może potrwać dłużej" – powiedziała Osuch.

W krakowskim schronisku pobyt sfinansowany przez gminę miejską mają tylko zwierzęta z jej terenu. Utrzymanie jednego czworonoga spoza gminy kosztuje 1 tys. zł miesięcznie i taką kwotę KTOZ musi płacić urzędowi miasta. KTOZ zaapelowało do wszystkich miłośników zwierząt o wsparcie finansowe, aby od wojny uratować jak najwięcej zwierząt.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

    Bartłomiej Maziarz

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec