Przypomnijmy, w ubiegłym tygodniu ZIKiT ustawił na wjeździe na ulicę prowadzącą do lodowiska znak zakazu wjazdu dla autobusów. Powodem były progi zwalniające zamontowane m.in. na ulicy Daszyńskiego. Zmiana organizacji ruchu spowodowała spore utrudnienia dla krakowskich hokeistów i dzieci podstawówek, którym miasto dofinansowuje WF na ślizgawce. Po interwencji Radia Kraków, zarządca drogi wycofuje się ze zmian.
- Propozycja była taka, żeby na okres przejściowy dopuścić dojazd autobusów z dziećmi i hokeistami do lodowiska. Docelowym rozwiązaniem, które będziemy rekomendować jest odwrócenie kierunku na ulicy Siedleckiego. To jest neutralne z punktu widzenia dojazdu, ale pozwoli ominąć ulicę Daszyńskiego. Oni wjadą od Grzegórzeckiej, potem ulicą Metalowców w Siedleckiego. Wyjazd by był z ulicy Siedleckiego w aleję Daszyńskiego, ale już na odcinku od pomnika - mówi Łukasz Franek, wicedyrektor Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
Jak dodaje, ZIKiT zacznie wprowadzać zmiany organizacji ruchu w tym miejscu jeszcze w styczniu.
Przypominamy: Uczniowie i hokeiści Comarch Cracovii mają spory problem z dojazdem na lodowisko
(Jakub Kusy/ko)