Dwaj mieszkańcy Krakowa - dziadek i jego wnuk - zostali zatrzymani za kradzież. Obaj mężczyźni sprzedawali kołdry mieszkańcom podkrakowskich miejscowości. Gdy trafili do jednego z domów w Woli Radziszowskiej, okazało się, że mieszkańców akurat nie było. Mężczyźni zauważyli jednak otwarte pomieszczenie gospodarcze, z którego zabrali sprzęt o wartości kilku tysięcy złotych.
- Policjanci odzyskali większość elektronarzędzi. Jedna ze szlifierek została już sprzedana mieszkańcowi sąsiednej wioski, który nie był niczego świadom - mówi Katarzyna Padło z małopolskiej policji.
Sprawców kradzieży udało się szybko odnaleźć. Obaj przyznali się do winy. Teraz grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.
(Bartłomiej Grzankowski/ko)