Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dyrekcja Szpitala Uniwersyteckiego wzywa MZ do zapłaty prawie 25 mln zł

Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie-Prokocimiu Marcin Jędrychowski skierował do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego wezwanie do zapłaty 25 mln zł. Ta kwota jest różnicą pomiędzy przychodami, a kosztami, jakie szpital poniósł od października 2020 r. do września 2021.

Dyrekcja Szpitala Uniwersyteckiego wzywa MZ do zapłaty prawie 25 mln zł
fot: Marek Lasyk

Ministerstwo Zdrowia poinformowało PAP, że przygotuje komentarz w tej sprawie.

W środę dyrektor SU w Krakowie tłumaczył dziennikarzom, że zadłużenie to efekt prowadzenia szpitala tymczasowego przy ul. Kopernika – na tę działalność placówka nie otrzymała wystarczających finansów i musiała czerpać je z budżetu przeznaczonego na działalność oddziałów niecovidowych. Zagrożenie takim zadłużeniem szpital – jak zaznaczył dyrektor – zgłaszał ministrowi zdrowia od samego początku inicjatywy utworzenia szpitali tymczasowych.

"Wezwanie do zapłaty, które skierowałem do ministra zdrowia wczoraj (wtorek 26 X-PAP), ma genezę w decyzjach ministra” – powiedział dyrektor SU. Jak wyjaśnił, minister zlecił szpitalowi realizację zadania - prowadzenie szpitala tymczasowego - które nie jest podstawowym zadaniem SU, a zgodnie z przepisami za wykonanie zleceń trzeba zapłacić.

Dyrektor podkreślił, że zadaniem szpitala jest leczenie ludzi, jednak sprawa wycen szpitali tymczasowych była nieakceptowalna i groziła zadłużeniami SU.

"W konsekwencji od października 2020 r. do września 2021 r. różnica pomiędzy przychodami, a kosztami, jakie ponosimy w Szpitalu Uniwersyteckim, osiągnęła 25 mln zł” – powiedział Jędrychowski.

Jak wyjaśnił, w wezwaniu do zapłaty jest numer konta szpitala, na który należy przelać środki. Wezwanie ma siedmiodniowy termin realizacji. „Jeżeli w tym czasie przelew nie zostanie zrealizowany, wystąpię na drogę prawną, do sądu – o zabezpieczenie i wypłatę tej kwoty” – powiedział Marcin Jędrychowski.

Wcześniej tej sprawie dyrektor kierował już monity nie tylko do Ministerstwa Zdrowia, ale i do Narodowego Funduszu Zdrowia i Agencji Ocen Technologii Medycznych i Taryfikacji.

Jędrychowski wyjaśnił, że deficyt dotyczy szpitala tymczasowego, ale przekłada się na cały Szpital Uniwersytecki – bo to z niego pochodziły środki potrzebne na nieustanne funkcjonowanie szpitala tymczasowego.

Na deficyt składa się głównie - jak wymieniał dyrektor – niedoszacowanie procedur, błędne założenia dotyczące liczby personelu, koniecznego do zajmowania się pacjentami covidowymi. W deficycie tym są także dodatki covidowe, niewypłacane personelowi szpitala tymczasowego od czerwca.

Od 1 listopada oddział chorób zakaźnych w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie-Prokocimiu przy ul. Jakubowskiego ma być częściowo przekształcony w oddział covidowy. W ten sposób cały szpital, wraz z tymczasowym, staje się szpitalem tzw. drugiego poziomu, dzięki czemu personel szpitala tymczasowego uzyska prawo do dodatku covidowego.

W Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie-Prokocimiu jest teraz ok. 50 pacjentów z COVID-19, w tym 13 wymaga intensywnej terapii.

"W tym momencie są wolne łóżka, ale liczba zakażeń rośnie” – wskazał dyrektor.

Minister zdrowia Adam Niedzielski był pytany o sprawę podczas środowej konferencji prasowej w Sosnowcu. Jak powiedział, nie widział dokumentów w przywołanej sprawie.

Szef resortu podkreślił, że „jeżeli chodzi o kwestie rozliczeń finansowych, to instytucją właściwą w systemie jest Narodowy Fundusz Zdrowia". Jak przypomniał, to dyrektor właściwego oddziału NFZ w pierwszej kolejności prowadzi rozliczenia. "Jeżeli są jakieś poważne zastrzeżenia i wątpliwości dotyczące bądź to niewłaściwej kwalifikacji, bądź niewłaściwego rozliczenia, jest oczywiście centrala Narodowego Funduszu Zdrowia, która w takich relacjach jest instytucją odwoławczą" – powiedział.

Dodał także, że "to nie jest niezwykłą sytuacją, żeby w ocenie podmiotu leczniczego należne środki były większe od tego, co otrzymuje z NFZ". "Te sytuacje, każda po każdej, są wyjaśniane" – zaznaczył minister.

Jak wskazał, "w razie zupełnie przeciwstawnych stanowisk jest droga sądowa, która jest wykorzystywana".

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania