22 zastępy straży pożarnej przez prawie 9 godzin gasiły pożar , który w nocy wybuchł w nocy z piątku na sobotę w sortowni smieci przy ul Brzeskiej w Krakowie. Nie ma zagrożenia dla zdrowia mieszkańców.
Posłuchaj rzecznika małopolskich strażaków
Paliło się składowisko papieru i plastiku. Ogień objął teren o powierzchni 500 metrów kwadratowych. Nikt na szczęście nie ucierpiał. Pożar był bardzo trudny do ugaszenia - mówi kapitan Sebastian Woźniak - rzecznik małopolskiej straży pożarnej. W akcji przeszkadzał gęsty dym.
Strażacy musieli użyć dużej ilości piany. Na miejsce wezwano samochód rozpoznania chemicznego, który monitorując powietrze, sprawdzał, czy pożar nie stwarza zagrożenia toksycznego dla okolicznych mieszkańców . Takiego zagrożenia nie wykryto.
Przyczyny pożaru na razie nie są znane. Ustali je policja, ale, będzie to bardzo trudne, bo pogorzelisko już zostało dokładnie przegrzebane. Na razie trudno też oszacować straty, które spowodował pożar.
(A.Ratusznik/bp/ AK)