Interwencja Radia Kraków. Krakowscy kierowcy skarżą się na wygląd ulicy Dekerta na krakowskim Zabłociu. Droga jest nierówna i pełna dziur. By nie wpaść w częściowo załataną dziurę, po tej ulicy jeździ się niemal slalomem. Codziennie jeżdżą nią też turyści, którzy zmierzają do Fabryki Oskara Schindlera.
Posłuchaj materiału Aleksandry Ratusznik
Miesięcznie 30 tysięcy turystów, rocznie 300 tysięcy. Tyle osób odwiedza Fabrykę Emalia Oskara Schindlera w Krakowie i możliwe, że niestety tyle samo jeździ do niej drogą, której można się tylko wstydzić. Chodzi o ulicę Dekerta na Zabłociu. Nierówno połatana, zniszczony asfalt, spod którego widać kostkę.
- Cały czas naprawiają i cały czas jest to samo - mówią mieszkańcy zapytani przez reporterkę Radia Kraków - Komentarze padają też ze strony turystów, dlaczego taka droga jest w dość ważnym miejscu dla historii Krakowa.
Zdjęcia ulicy przesłał pan Paweł, słuchacz Radia Kraków, który pisał w tej sprawie do urzędników.
Według ZIKiT, dotychczasowa kostka ma zostać usunięta i ponownie wykorzystana na jednej z ulic na Podgórzu. Takiego gruntownego remontu na razie jednak nie będzie.
- Ponieważ nie mamy pewności, które ulice w Podgórzu będą zmieniały nawierzchnie w związku z rozbudową systemu cieplnego, doszliśmy do wniosku, że na razie wykonamy tu nakładkę asfaltową. Do tej pory nie łataliśmy ulicy w pełni, wypełnialiśmy tylko te fragmenty, gdzie były duże ubytki - mówił Radiu Kraków Michał Pyclik, rzecznik ZIKiT. Prace mają ruszyć jeszcze przed wakacjami.
Razem z ul. Dekerta, drogowcy mają też wyremontować jej przedłużenie, czyli Dąbrowskiego. Ma to kosztować 60 - 70 tysięcy złotych.
(Aleksandra Ratusznik/ew)