Marta Ratuszyńska, kandydatka na prezydenta Krakowa, przedstawiła swój pomysł na zmiany w taryfie komunikacji miejskiej. Swoją propozycję nazywa „Wielką Krakowską Improwizacją Biletową”. Zakłada ona wydłużenie czasu przejazdu dla mieszkańców Krakowa i okolic oraz dla pozostałych mieszkańców Polski, przy pozostawieniu obecnych zasad dla turystów zagranicznych.
Zdaniem kandydatki obecny system biletowy ogranicza komfort podróżowania mieszkańców. Ratuszyńska proponuje, by nie zmieniać cen ani nadruków na biletach kosztujących 4 i 6 złotych, ale różnicować czas ich ważności w zależności od pasażera.
– Zróbmy tak: zostawmy bilety bez zmiany nadruku przy cenie cztery i sześć złotych, jak do tej pory, bo trzeba by przebudować cały system. Ale mieszkańcy Krakowa i obwarzanka krakowskiego jadą na tych biletach odpowiednio 25 minut i 50 minut. Obywatele i mieszkańcy reszty Polski odpowiednio 20 i 40 minut, a turyści zagraniczni tak, jak napisane na biletach, czyli 15 i 30 minut – mówi Marta Ratuszyńska.
Kandydatka mówiła także o swojej propozycji wprowadzenia opłaty turystycznej. Według niej mieliby ją płacić wyłącznie turyści zagraniczni, a jednym ze sposobów ich identyfikowania miałyby być zagraniczne karty SIM.
Wśród innych pomysłów Ratuszyńskiej znalazły się budowa basenu na Rynku Głównym oraz współpraca Krakowa z Radomiem w sektorze kosmicznym.