Diabeł nie chciał płacić mandatów, więc poszedł do sądu. Krakowski artysta Rafał Śpiewak, występujący na Rynku Głównym w przebraniu lucyfera walczy z decyzją urzędników, którzy odebrali mu licencje na występy w centrum miasta.
Posłuchaj Rafała Śpiewaka, diabła z Rynku Głównego
Pierwsza rozprawa w Sądzie Rejonowym w Krakowie za nami, ale na decyzje w tej sprawie trzeba jeszcze poczekać. Następną rozprawę zaplanowano na 11 grudnia. Rafał Śpiewak, podkreślał, że kara jest niesprawiedliwa. Po pierwszej rozprawie artysta był w doskonałym humorze i żartował, że spotkanie w sądzie nie obyło się bez drobnych problemów technicznych. Podkreślał jednak, że to nie jego diabelskie sztuczki doprowadziły do awarii sprzętu nagrywającego zeznania świadków.
Mimowie: Śmierć z mandatem. Czeka na rozprawę sądową
fot: Małgorzata Nieciecka
Według opinii urzędników i kilku osób, które nadesłały skargi do krakowskiego magistratu, obecność diabła występującego przed Bazyliką Mariacką nie licowała z powagą miejsca. Właśnie dlatego Rafał Śpiewak nie otrzymał zgody na happeningi przed kościołem. W trakcie grudniowej rozprawy mają pojawić się świadkowie sporu, między innymi członkowie komisji powołanej przez władze miasta do weryfikacji oferty artystów występujących na krakowskim Rynku.
Kraków: Śmierć i Diabeł muszą zniknąć z Rynku Głównego
Diabeł i Śmierć z Rynku Głównego idą do sądu
Diabeł z Rynku Głównego w Krakowie pójdzie do sądu?
(Małgorzata Nieciecka/ko)