Przez ponad 2 godziny nie można było przejechać ani przejśc przez most Piłsudskiego.
Jak informuje policja - mężczyzna jest chory psychicznie i wielokrotnie już zachowywał się w podobny sposób. I tym razem udało się go bezpiecznie sprowadzić na ziemię.
Na miejsce przyjechała policja, straż i negocjatorzy a most Piłsudskiego został całkowicie wyłączony z ruchu. Komunikacja miejska i samochody jeździły objazdami, również piesi musieli korzystać z innej przeprawy przez rzekę.
Kuba Niziński/bp