Awantury klaksony i wyzwiska - kierowcy stoją w kilometrowych korkach przy południowym wjeździe do Krakowa. Komunikację blokują swiatła przy ul. Herbeta.
Posłuchaj zdezorientowanych kierowców
Wiadukt w Opatkowicach zapewniający dojazd do centrum Krakowa od strony południowej jest nieczynny od wtorku. Jak się nieoficjalnie dowiedział nasz reporter Grzegorz Krzywak drogowcy na przejeździe odkrywają coraz to nowe dziury i remont nieprędko się zakończy.
Badania stanu technicznego wiaduktu na Zakopiance miały trwać do końca tygodnia. Ile potrwa naprawa i jak długo południowa trasa wlotowa do centrum będzie zamknięta nie wiadomo. Na razie samochody muszą korzystać z z trasy objazdowej przez obwodnicę. Wyjazd z Krakowa jest możliwy - ale tylko dla samochodów osobowych. Ciężarówki muszą tuż przed Górą Borkowską skręcić w prawo w ulicę Zawiłą, a potem ulicą Skotnicką i obwodnicą - dojechać do Węzła Opatkowickiego. Tam można już wrócić na Zakopiankę.
Utrudnienia w najgorszym razie potrwają nawet kilka tygodni. To zła wiadomość dla kierowców. Bo jeśli tak się stanie - ograniczenia ruchu będą obowiązywały także we wrześniu - kiedy skończą się wakacje i spora część osób wróci z urlopów do pracy.
Zamknięty wiadukt powoduje też zmiany w kursowaniu komunikacji zbiorowej. Autobusy, również te podmiejskie, które normalnie wjeżdżają do Krakowa Zakopianką -muszą jeździć obwodnicą. Inaczej radzą sobie busy, które omijają wiadukt skręcając w ulicę Poronińską, a na Zakopiankę wracają ulicą Kąpielową.
Zmiany w komunikacji miejskiej:
Linie autobusowe nr 175, 235, 245, 255, 275, 285 jeżdżą objazdem. Na Górze Borkowskiej skręcają w ulicę Jugowicką, a potem jadą Podmokłą, Herberta i węzłami autostradowymi w Łagiewnikach i Opatkowicach. Później wracają na swoje trasy.
(Grzegorz Krzywak/Maciej Skowronek/jg)