Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Czy w Krakowie elektryczne dorożki zastąpią tradycyjne powozy? "Coraz mniej konia w krajobrazie"

Jest petycja do prezydenta Krakowa, żeby tradycyjne dorożki zastąpić elektrycznymi pojazdami. Pomysłodawcą jest Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt. Autorzy przekonują, że zmiany można wprowadzać stopniowo, a na początek - pilotaż. Ideę popiera część miejskich radnych. Przeciwko są krakowscy dorożkarze.

Czy w Krakowie elektryczne dorożki zastąpią tradycyjne powozy? "Coraz mniej konia w krajobrazie"
Dorożki na Rynku Głównym/ Fot. Emilia Wietecha.

Prezes Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt Agnieszka Wypych przekonuje, że pomysł testowania pojazdów z napędem elektrycznym jest po to, żeby przekonać nieprzekonanych:

Żeby zadośćuczynić potrzebom tych, którzy chcieliby, aby pojazd przypominający dorożkę tradycyjną jeździł po ulicach Krakowa. Można stworzyć pojazd, który będzie nawiązywał do tego wyglądu, ale nie będzie napędzany pracą mięśni konia.

"To najlepszy pomysł dla Krakowa" - przekonuje Joanna Hańderek, miejska radna Nowej Lewicy (jej klub przygotowuje uchwałę w tej sprawie).

Na rynku są już dorożki elektryczne - jeżdżą między innymi po Berlinie, Brukseli i Wiedniu. One z jednej strony będą gwarantem trwania pewnej tradycji, będą nawiązywać do Krakowa, ale z drugiej strony - jako elektryczne - będą czyste. Nie tylko, jeżeli chodzi o spaliny, ale przede wszystkim pod względem etycznym

- dodaje radna Hańderek.

Krakowscy dorożkarze oskarżają aktywistki Fundacji Viva! o zniesławienie

Ola Sobczak


"Współczesne miasto nie jest dla koni"

Najbardziej zainteresowanym pomysł się nie podoba. Przedstawiciel Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich mecenas Eryk Nęcek uważa, że "konie muszą zostać". I dodaje, że bez nich to już nie będzie dorożkarstwo:

Praca ze zwierzęciem jest czymś cudownym. Nam zależy, żeby koń był obecny w Polsce, w krajobrazie naszego kraju, bo jest go coraz mniej. Ponadto, dzięki temu, że są te konie, mamy miejsca pracy. Nie tylko dorożkarze, ale też kowale, weterynarze, rolnicy, którzy zbierają owies i siano. Gdyby zabrać konie, to - według naszych obliczeń - pracę straci około 700 osób.

Problem w tym, że spór o krakowskie dorożki ciągnie się od lat. W przeszłości aktywiści nazywali dorożkarstwo chociażby "anachronizmem", "bezdusznym biznesem" i "barbarzyńskim zwyczajem".

Pojęcie krzywdy można się posługiwać w sposób najzupełniej dowolny i sztuczny. Uważamy, że krzywdą jest zawsze traktowanie zwierzęcia jak gdyby było przedmiotem, a nie czującą istotą. Miasto współczesne nie jest miejscem dla koni. Po prostu nie jest

- przekonuje Wypych.

Krakowskie dorożki - biznes i "cepelia" czy ważna tradycja?

Ewelina Kołpak


UNESCO nie dla dorożek

Eryk Nęcek odbiera zarzuty i podkreśla, że konie regularnie są badane przez inspektorów weterynarii:

Przepisy mówią, że konie nie mogą pracować w upałach powyżej 28 stopni. Koń nie może też przebywać na Rynku dłużej niż 12 godzin co drugi dzień. 12 godzin nie oznacza, że koń cały czas jeździ, tylko są przerwy pomiędzy przejazdami. Co więcej - każdy dorożkarz ma też więcej koni niż jedną parę. Ja sam posiadam sześć, więc to wygląda tak, że jeden koń idzie góra raz, dwa razy w tygodniu do pracy.

Jak na konflikt reagują władze Krakowa? Trudno powiedzieć, bo temat jest politycznie drażliwy - i od lat administracja nie opowiada się jednoznacznie po żadnej stronie.

Wiadomo natomiast, że krakowskie dorożki nie trafią na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Taką decyzję podjęło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wnioskowali o to sami dorożkarze, a sprzeciw do resortu wysłali aktywiści.

Lista UNESCO nie dla krakowskich dorożek. Znikną całkowicie z Rynku Głównego?

Patryk Kubiak

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem