Jest akt oskarżenia przeciwko trzem mężczyznom, którzy próbowali okraść słynną krakowską skarbonkę. Przyznali się do winy. Grozi im więzienie, będą musieli też pokryć naprawę skarbonki.
Pomysł, jak zeznają oskarżeni, pojawił się spontanicznie. Mężczyźni w wieku od 31 do 43 lat, przesiadywali w okolicach Rynku. Brakowało im pieniędzy. Zwrócili uwagą na skarbonkę. Była pełna monet i banknotów.
Mężczyźni nie przeczytali jednak informacji o tym, że całkiem niedawno w skarbonce zamontowano szkło pancerne. Dwóch stanęło na czatach, jeden próbował rozbić skarbonkę młotkiem. Zauważył ich patrol policji. Zostali zatrzymani na miejscu. Tłumaczyli, że za pieniędze ze skarbonki, czyli ok. 3 tys złotych, chcieli kupić jedzenie.
Skarbonki nie udało im się rozbić, zdołali jednak ją uszkodzić. Naprawy kosztowały 6 tys. złotych. Sprawcy złożyli wnioski o dobrowolne poddanie się karze od roku do półtora roku więzienia, zobowiązali się też pokryć koszty naprawy skarbonki.
Krakowska skarbonka już od kilkudziesięciu lat jest jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc spotkań Krakowian. Można do niej wrzucić datki na odnowę zabytków Krakowa. Zawartość skarbonki próbowano ukraść już kilka razy, dlatego w ostatnich latach została wzmocniona pancernym szkłem antywłamaniowym.
(Karol Surówka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: