Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Były sędzia oskarżony o fałszywe zawiadomienie o przestępstwie oraz złożenie fałszywych zeznań

Prokuratura Regionalna w Krakowie skierowała akt oskarżenia przeciwko Wojciechowi Ł. Były sędzia jest oskarżony o fałszywe zawiadomienie organów ścigania o przestępstwie oraz złożenie fałszywych zeznań – dowiedziała się we wtorek PAP.

Były sędzia oskarżony o fałszywe zawiadomienie o przestępstwie oraz złożenie fałszywych zeznań
Fot. Pixabay

Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Prokuratura zarzuciła b. sędziemu złożenie fałszywego zawiadomienia o przestępstwie i złożenia fałszywych zeznań. "Czyny te zagrożone są karą pozbawienia wolności do lat 8" – podał we wtorek Dział Prasowy Prokuratury Krajowej.

W lutym 2016 r. sędzia Ł. złożył w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zawiadomienie, że nieznana mu osoba włamała się na jego konta prowadzone pod fikcyjnymi nazwiskami na Twitterze i w jego imieniu prowadziła korespondencję. Sędzia zwrócił się o ściganie osoby, która między 16 a 28 stycznia 2016 r. miała się pod niego podszywać.

"Wojciech Ł. twierdził, że w korespondencji tej użyte zostało jego zdjęcie typu selfie, które wykonane zostało bez jego wiedzy i zgody. Sędzia wskazywał, że wskutek przestępstwa doznał szkody osobistej i domagał się ścigania jego sprawców" – podała PK.

Jak wskazują zgromadzone dowody, sędzia zeznał nieprawdę, że to rzekomy włamywacz namawiał w internetowej korespondencji osobę, którą wziął za redaktora naczelnego "Newsweeka" Tomasza Lisa, do prowadzenia antyrządowej kampanii, a także bez wiedzy sędziego zrobił i wysłał za pośrednictwem Twittera jego zdjęcie. Fotografia miała być dowodem, że właścicielem konta zarejestrowanego na fałszywe nazwisko "Krzysztof Stefaniak" jest właśnie sędzia Wojciech Ł.

Za pośrednictwem Twittera na 28 stycznia 2016 r zaaranżowane zostało spotkanie byłego sędziego z rzekomym Tomaszem Lisem, na które Wojciech Ł. stawił się. Zachowanie sędziego zostało opisane w materiale prasowym autorstwa Wojciecha Biedronia z wpolityce.pl, jednak bez wymienienia nazwiska sędziego. 6 lutego na anonimowe konto sędziego na Twitterze wpłynęła wiadomość prywatna od osoby, która poprosiła go o potwierdzenie, że to on jest autorem korespondencji z rzekomym "redaktorem Lisem".

"Do korespondencji były załączone screeny oraz selfie sędziego. To po otrzymaniu tej wiadomości lutego Wojciech Ł. zdecydował się złożyć ustne zawiadomienie o przestępstwie, które nie miało miejsca" – przekazała PK. Zlecona przez prokuraturę ekspertyza z zakresu informatyki jednoznacznie wykazała, że nikt poza sędzią Wojciechem Ł. nie miał dostępu do jego urządzeń elektronicznych i kont na Twitterze. Biegły precyzyjnie określił nawet moment, w którym powstało tzw. selfie sędziego.

Ekspert stwierdził, że "zdjęcie wykonano telefonem użytkowanym przez Wojciecha Ł. zsynchronizowanym z jego komputerem. Data wykonania tej fotografii koresponduje z czasem i treścią rozmowy prowadzonej na portalu i monitorowanej przez dziennikarzy. Sposób ustawienia aparatu wskazuje również, że zdjęcie zrobił sobie osobiście Wojciech Ł.".

Były sędzia jest oskarżony także o złożenie fałszywych zeznań dot. okoliczności znalezienia się w miejscu, w którym czekali na niego dziennikarze. Jak podała prokuratura, twierdził, że przybył tam, bo chciał odebrać książkę dla znajomego. Mężczyźni mieli umówić się na spotkanie za pośrednictwem szyfrowanego komunikatora.

"Znajomy sędziego, przesłuchany w charakterze świadka, zaprzeczył temu i zeznał, że nigdy nie używał komunikatorów szyfrujących i za ich pośrednictwem nie prosił Wojciecha Ł. o żadną przysługę" – podała Prokuratura Krajowa.

W październiku 2019 roku "Gazeta Wyborcza" podała, że sędzia Ł. w piśmie adresowanym do Zbigniewa Ziobry i prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie poinformował o zrzeczeniu się stanowiska. Były sędzia złożył także do warszawskiej prokuratury okręgowej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez m.in. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, rzeczników dyscyplinarnych sędziów, redaktora portalu wPolityce Wojciecha Biedronia i administratorów profilu KastaWatch na Twitterze.

Ministerstwo Sprawiedliwości komentowało wówczas, że działania sędziego Ł. są "motywowane politycznie i ściśle związane z ustaleniami prokuratury". Według rzecznika resortu sędzia "wielokrotnie okłamywał dziennikarzy, a za ich pośrednictwem opinię publiczną, co do swojej roli w wyżej opisanym zdarzeniu, uchybiając w ten sposób godności zawodu sędziego (...) Ponadto publiczne wypowiedzi Wojciecha Ł. potwierdzają, że wbrew zasadzie bezstronności i apolityczności sędziów, angażuje się on po stronie politycznych przeciwników reform w wymiarze sprawiedliwości. Taki charakter ma manifestacyjne zrzeczenie się urzędu w ostatnim dniu kampanii wyborczej do parlamentu" - oświadczył rzecznik MS.

W związku ze sprawą W lutym 2019 r. sąd w Łodzi ukarał grzywną dziennikarza Wojciecha Biedronia za opisanie sprawy Wojciecha Ł., a wcześniej przygotowanie prowokacji dziennikarskiej. Sąd drugiej instancji zmniejszył jedynie wysokość kary. We wrześniu Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego uchyliła ten wyrok i przekazała Sądowi Okręgowemu w Łodzi do ponownego rozpoznania.

(PAP/jp)

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem