Pielęgniarki ze szpitala Jana Pawła II w Krakowie nie doszły do porozumienia z władzami województwa. Chodzi o podwyżki, których domagają się już od kilku lat od dyrekcji szpitala która na nie się nie zgadza. Teraz pielęgniarki liczyły na pomoc marszałka.
Pielęgniarki ze szpitala Jana Pawła II domagają się podwyżek. Część z nich we wtorek odeszła od łóżek pacjentów na znak protestu, o czym szerzej pisaliśmy TUTAJ.
Decyzja o podwyżkach byłaby nie odpowiedzialna i zagrażałaby szpitalowi. Nie możemy sobie pozwolić na taki krok - komentuje sprawę wicemarszałek Wojciech Kozak, który podkreśla, że pielęgniarki ze szpitala Jana Pawła II są najlepiej zarabiającymi pielęgniarkami w województwie.
Związki Zawodowe pielęgniarek czekają teraz na decyzję szpitala w tej sprawie i nie wykluczają protestów w tej sprawie.
Dominika Baraniec/wm