Sport to zdrowie, ale nie w Krakowie. A przynajmniej nie na zewnątrz i nie o tej porze roku. Wielu wśród tych, którzy codziennie wkładają sportowe stroje i biegają po mieście nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, jakim jest krakowskie powietrze.
Zanieczyszczone krakowskie powietrze czyha na zdrowie wszystkich, a zwłaszcza tych, którzy decydują się na poważniejszy wysiłek fizyczny.
Nie znaczy to jednak, że powinniśmy spędzać wolny czas na kanapie przed telewizorem. Ruszać się trzeba. Tym, którzy wolą uniknąć kontaktu ze smogiem zalecamy korzystanie np. z siłowni czy basenów, czyli miejsc, w których nie jesteśmy aż tak bardzo narażeni na działanie zanieczyszczonego powietrza.
Jeśli już koniecznie chcemy biegać na zewnątrz, a nie na bieżni w siłowni, możemy skorzystać z maseczek. Najlepsze są te ze specjalnym filtrem, dzięki nim można być spokojnym o własne zdrowie. Specjaliści zalecają przede wszystkim bieganie poza centrum miasta, najlepiej w wysoko położonych miejscach.
Nie bez znaczenia jest też pora, o której decydujemy się na wysiłek fizyczny. Szkodzimy sobie biegając w ciągu słonecznego dnia. Ciepło i promienie słoneczne potęgują negatywne skutki działania zanieczyszczeń. Trenujmy więc albo wczesnym rankiem, albo wieczorem, po zapadnięciu zmroku.
Sport na powietrzu może okazać się szkodliwy także w innych miejscach Małopolski. Źle z powietrzem jest m.in. w Nowym Sączu, Skawinie, Wadowicach, Nowym Targu czy Szczawnicy. W lepszej sytuacji są choćby mieszkańcy Gorlic, Tarnowa, Olkusza i Chrzanowa. Tam powietrze nie jest aż tak bardzo zanieczyszczone.
(Michał Jędrkowiak/ko)