Jest szansa na częstsze loty z Krakowa do Chicago. W lipcu, po siedmioletniej przerwie, LOT wznowił połączenie z Balic do Stanów Zjednoczonych. Na razie lata na tej trasie raz w tygodniu. Po pierwszych tygodniach podliczono, że każdy samolot jest wypełniony średnio w 86%. Tymczasem w przyszłym roku LOT ma odebrać trzy Boeingi 787 Dreamliner w nieco powiększonej wersji, które mają latać z Polski do Nowego Jorku i właśnie do Chicago.
- W pierwszej kolejności zasilona będzie siatka z Warszawy. Jednak dzisiaj z Krakowa lata jeden samolot tygodniowo. Zapotrzebowanie jest większe. Jak chodzi o zeszły rok to z Krakowa przez Warszawę do Chicago latało 90 tysięcy pasażerów. Potencjał jest. Teraz trzeba zderzyć to zapotrzebowanie z możliwościami flotowymi. Nie można wykluczyć, że zostanie zwiększona częstotliwość, ale żadne decyzje jeszcze nie zapadły - mówi Konard Majszyk z biura komunikacji Polskich Linii Lotniczych LOT.
Trzy nowe samoloty Dreamliner, które LOT ma odebrać w przyszłym roku, mają 294 miejsca, czyli o 42 więcej niż do tej pory.
(Bartłomiej Maziarz/ko)