Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Będzie umowa między Krakowem a ArcelorMittal. Chodzi o tereny po dawnym kombinacie

Na dniach zostanie podpisana i ogłoszona umowa ramowa między miastem Kraków a ArcelorMittal Poland - ustaliło Radio Kraków. Producent stali jest właścicielem dawnego Kombinatu Metalurgicznego Huta im. Tadeusza Sendzimira. Negocjacje z koncernem w sprawie przejęcia terenów ciągną się od lat. Przed nami być może krok milowy w tych rozmowach.

Będzie umowa między Krakowem a ArcelorMittal. Chodzi o tereny po dawnym kombinacie
Widok na nowohucki kombinat. Fot. Marek Lasyk

Pierwotnie miasto Kraków planowało przejąć od ArcelorMittal około 100 hektarów poprzemysłowych terenów w ramach dawnego nowohuckiego kombinatu. Takie plany snuł jeszcze w 2024 roku ówczesny wiceprezydent Jerzy Muzyk. Po tym, gdy do stołu z przedsiębiorstwem usiadła nowa administracja, Radio Kraków jako pierwsze informowało, że współpraca będzie znacznie szersza i obejmie nawet 300 hektarów w Nowej Hucie.

Nawet 300 hektarów w nowohuckim kombinacie może przejąć Kraków. "Rozmawiamy o trzy razy większym terenie niż planowano"

Patryk Kubiak

7 razy więcej Kombinatu

Ta liczba jest już nieaktualna. Jak mówi Radiu Kraków prezes spółki Kraków Nowa Huta Przyszłości Wojciech Warian, porozumienie między krakowskim samorządem i spółką a ArcelorMittal obejmie większość terenów starego zakładu metalurgicznego.

Jesteśmy w przededniu podpisania umowy ramowej dotyczącej współpracy długofalowej na obszarze 720 hektarów, więc obejmującej tak naprawdę dwie trzecie obecnego Kombinatu. Doszliśmy do wniosku, że w ramach tej współpracy należy podejść do tematu holistycznie, tak aby objąć obszarem zainteresowania strefą ekonomiczną niemalże cały kombinat

- zaznacza.

Według zapewnień KNHP, plan jest taki, by umowa ramowa została ogłoszona jeszcze w maju. Co więcej, są już plany na dalszą przyszłość. W ciągu dwóch lat część terenów wewnątrz ogrodzeń kombinatu ma zostać otwarta dla mieszkańców.

Teren za zabytkowymi budynkami administracyjnymi kombinatu chcemy szerzej udostępnić mieszkańcom. Będą tam realizowane inwestycje miejskie, ogólnodostępne

- mówi Wojciech Warian.

Co siedzi w gruncie?

Wątpliwości wokół terenu dawnego kombinatu dotyczą przede wszystkim jego zanieczyszczenia. Od lat mówią o tym ekolodzy, aktywiści i część środowiska akademickiego. Obawy dotyczą tego, że w silnie skażonych glebie oraz wodach podziemnych znajdują się m.in. metale ciężkie (ołów, cynk, kadm i inne) oraz związki rakotwórcze.

Wokół kombinatu przez te kilkadziesiąt lat działalności wytworzyła się "aureola" magnetycznych gleb - tyle tego pyłu metalicznego spadło na Nową Hutę

- przekonywał na antenie Radia Kraków hydrogeolog prof. Mariusz Czop z Akademii Górniczo-Hutniczej.

Geolog: Kiedyś rozbijaliśmy termometr i udawaliśmy, że jesteśmy zdrowi. Dziś w końcu mówi się o zanieszyszczonym terenie kombinatu

Rafał Nowak-Bończa

Zdaniem badacza, miasto kategorycznie nie może przejmować żadnych terenów i inwestować na nich bez wykonania dogłębnych analiz - własnych, a nie dostarczonych przez dotychczasowego prywatnego właściciela gruntu.

Dotychczas strategia była taka, że rozbijamy termometr i udajemy, że wszyscy jesteśmy zdrowi. A my mówimy: sprawdźmy, przeprowadźmy szczegółową analizę i wtedy dobierzmy metody zabezpieczające ludzi i środowisko

- mówił prof. Czop.

Zapytaliśmy prezesa Kraków Nowa Huta Przyszłości o tę kwestię. Wojciech Warian przekonuje, że  spółka i miasto przeprowadzają własne analizy środowiska w rejonie kombinatu. Do tej pory udało się przebadać około 180 hektarów.

To jest zbyt skomplikowana umowa, żebyśmy mogli polegać na czyichś badaniach albo takich, które były wykonywane lata temu. Nowe badania są wykonywane teraz

- mówi prezes.

Pozostaje pytanie, kto zapłaci za ewentualne oczyszczenie (remediację) kombinatu? Warian stawia sprawę jasno: "Jeżeli chodzi o przepisy, za to odpowiada zawsze ten, kto wprowadził zanieczyszczenie, czyli Arcelor - i tak to będzie zrealizowane".

Umowa ramowa - pierwszy krok

Umowa ramowa to dopiero wstępne porozumienie między stronami, w tym wypadku samorządem i jego spółkami oraz prywatnym przedsiębiorstwem. Dokument określi ogólne zasady współpracy, warunki przejęcia terenów, jego oczyszczenia oraz kosztów związanych ze wszystkimi aspektami. 

Nie jest to jednak jeszcze zobowiązanie, na przykład, do konkretnych zakupów. Dzięki umowie możliwe będzie zawieranie kolejnych porozumień w prostszy sposób, opierając się na jej zapisach.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania