Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Bagażniki rowerowe w krakowskich autobusach to już rzadkość. Kurzą się w magazynach

Jeszcze kilka lat temu były używane przez rowerzystów, teraz kurzą się w magazynach. Mowa o bagażnikach rowerowych, które stopniowo znikają z autobusów komunikacji miejskiej. Jakiś czas temu można je było spotkać na kilkunastu liniach, teraz autobus z bagażnikiem rowerowym jeździ tylko na jednej - 134 łączącej Hotel Cracovia z Lasem Wolskim.

Bagażniki rowerowe w krakowskich autobusach to już rzadkość. Kurzą się w magazynach
Fot. Grzegorz Krzywak

Demontaż bagażników -  jak dowiedziało się Radio Kraków w krakowskim MPK - spowodowany jest tym, że przestały cieszyć się popularnością. Jest też drugi powód: "Jak te bagażniki się pojawiały, to uchwała RMK zabraniała przewozu rowerów wewnątrz pojazdów. Zmieniło się to w 2008 roku. Teraz każda osoba może z rowerem bez żadnych przeszkód wejść do autobusu lub tramwaju" - wyjaśnia Marek Gancarczyk z MPK. Jak dodaje rzecznik prasowy MPK, kierowca ma prawo odmówić wejścia rowerzyście, jeśli jego jednoślad jest brudny lub w autobusie albo w tramwaju panuje duży tłok.

Tłok w komunikacji miejskiej to akurat często spotykane zjawisko. Do tego trudno sobie wyobrazić dużą, rodzinną wycieczkę rowerową, która z rowerami wsiada do pojazdu. Wielu krakowian - przez grzeczność - nawet nie próbuje wchodzić do komunikacji miejskiej z rowerem. Dlatego zdaniem Marcina Dumnickiego ze stowarzyszenia Kraków Miastem Rowerów - bagażniki powinny wrócić. 

"Takie bagażniki zewnętrzne przydają się w liniach aglomeracyjnych, szczególnie w sezonach rowerowych, piknikowych. Mieliśmy już takie sygnały. Domagają się tego szczególnie seniorzy" - mówi Radiu Kraków Marcin Dumnicki. 

Jak dodaje Dumnicki - wokół Krakowa jest wiele "rowerowych" miejsc, do których dojazd przy pomocy autobusu z bagażnikiem byłby świetną sprawą. "Przykładem są Będkowice. Kraków ma problem z połączeniem z Dolinkami Krakowskimi. To świetne rekreacyjne tereny. Można też wymienić linie wzdłuż Garbu Tenczyńskiego i tereny Puszczy Niepołomickiej" - wylicza Dumnicki. 

Bagażniki, zdaniem MPK, nie cieszyły się dużą popularnością. Może więc okazać się, że będą wozić powietrze. Jednak koszt ich utrzymania jest zerowy, a krakowianie widząc bagażniki, będą wiedzieli, że można z nich skorzystać i może się skuszą. Do tego krakowskie MPK ma swoją stronę internetową, mnóstwo powierzchni reklamowej - np. na autobusach lub tramwajach, ma nawet swoją telewizję. Dlatego kampania promocyjna takich wycieczek poza miasto mogłaby przynieść dobre efekty niewielkim kosztem.

(Grzegorz Krzywak/ew)

Obserwuj autora na Twitterze: 

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania