11 arów, trzy wyjątkowo długie domy i przodkowie sprzed 7 tysięcy lat. Archeolodzy zbadali wyjątkową osadę w Biskupicach w powiecie wielickim. Wykopaliska prowadzono przez półtora miesiąca. W tym czasie udało się odkryć wiele cennych zabytków, w tym ten jeden wyjątkowy…
posłuchaj materiału Bartłomieja Bujasa
Odkrycie było wielkim zaskoczeniem dla wszystkich archeologów - to niecodzienne znalezisko, wyjątkowy zabytek. To fragment dość szerokiego naczynia, prawdopodobnie misy. Tuż pod brzegiem naczynia jest ornament plastyczny z zarysem twarzy. Tego typu przedstawienia są spotykane na terenie Słowacji i Węgier, natomiast niezwykłą rzeczą jest to, że na tym przedstawieniu antropomorficznym twarzy ludzkiej są dwa rogi. Na terenie Europy jest zaledwie kilka egzemplarzy podobnych zabytków, a na terenie Polski pierwszy.
Znalezisko wskazuje na kontakty z terenami pozakarpackimi - to taki typ naczyń i surowiec obsydianowy. Od nas w tamte strony wędrował z kolei krzemień, najczęściej jurajski. Przeszukanych zostało 11 arów, 2 ary pozostały na następny sezon badawczy - znaleziono bowiem zarys czwartego długiego domu. To nietypowe dla wczesnorolniczej ludności budynki naziemne na słupowej konstrukcji, które są nazywane długimi domami, bo liczyły od 10 do aż 40 metrów. Pełniły kilka funkcji - środkowa część była mieszkalną, w części północnej przechowywano zbiory, a w południowej zwierzęta.
W ciągu 6 tygodni odnaleziono ponad 3 tysiące zabytków, głównie ceramicznych, także krzemiennych, kilka wyjątkowych, wykonanych z obsydianu, czyli szkła wulkanicznego. Po przebadaniu ziemi z obiektów okaże się co ci pierwsi rolnicy jedli, wcześniej na tych terenach była gospodarka łowiecko-zbieracka.Natomiast ci ludzie przybyli na tereny polskie z południa - oni już wiedzieli co i jak uprawiać, ale tu napotkali na wiele trudności z powodu innego klimatu. Próbki ziemi jadą do Instytutu Botaniki - praca archeologów to miesiąc w terenie, a później wiele miesięcy żmudnej pracy.
Teren wykopalisk zostanie teraz zasypany a znalezione artefakty odpowiednio udokumentowane. Naukowcy z kolei udadzą się do laboratorium. Do przebadania zostało im jeszcze 700 trzylitrowych próbek ziemi.
Bartłomiej Bujas/bp