Ponad 50 tys. złotych stracił Skarb Państwa przez nieuczciwego pracownika krakowskiego Urzędu Celnego. Arkadiusz G., jeden z pracowników urzędu, został oskarżony o przyjmowanie łapówek od pracowników firmy zajmującej się rejestrowaniem w Polsce zagranicznych samochodów. Chodzi o zaniżenie opłat akcyzowych dla 59 importowanych aut.
Mechanizm oszustwa był doskonale prosty. Auta sprowadzały dwie osoby. Dokumenty dawali dwóm pośrednikom, którzy mieli załatwić formalności związane z rejestracją samochodu w Polsce. Pośrednicy z kolei wręczali Arkadiuszowi G. 100 złotych, by ten sprawdził w systemach urzędu jaki przebieg samochodu należy wpisać w dokumentach, by opłata akcyzowa była możliwie najniższa. Pracownik Urzędu celnego w ten sposób zarobił w 5 miesięcy 5900 złotych. Skarb Państwa tymczasem stracił wielokrotnie więcej.
Akt oskarżenia w tej sprawie obejmuje 6 osób w tym samego Arkadiusza G., dwóch pracowników firmy rejestrującej auta i dwóch importerów używanych samochodów. 5 z nich grozi do 10 lat więzienia. Jednej osobie sprowadzającej samochody obniżono potencjalną karę do roku więzienia bądź grzywny.
Sprawa trafi do sądu w ciągu kilku miesięcy.
(Karol Surówka/ko)