Przęsło nowego kolejowego wiaduktu nad Rabą w Bochni jest juz gotowe. Budowniczym udała sie niełatwa operacja "przepchniecia" ciężkiej metalowej konstrukcji nad mostem drogowym. Całość prac zakończy sie w 2015 roku
Posłuchaj Wiesława Ogłoblina, dyrektora projektu
W Bochni zakończył się najtrudniejszy etap prac budowy pierwszego wiaduktu kolejowego na trasie Kraków - Rzeszów . Budowniczy przepychali nad filarami mostu przęsło, po którym w sierpniu będą jeździły już pociągi. Jak podkreślali - zadanie do łatwych nie należało.
- Konstrukcja została zamontowana na tymczasowych rusztowaniach, scalona i nasunięta - mówi Jan Dziura, kierownik budowy. - Trudnością było ustawienie całej konstrukcji, żeby nie uciekła. Prędkość nasuwania wynosiła 2 metry na godzinę - dodaje Jan Dziura.
Po zakończeniu budowy pierwszego wiaduktu ruszą pracę nad drugim, tak by do końca roku pociągi mogły nad Rabą jeździć w obydwu kierunkach.
Jest to jedna z wielu prac prowadzonych na trasie Kraków - Rzeszów. Nowe połączenie powstanie najwcześniej w 2015 roku. To prawie o rok później, niż było to planowane na początku inwestycji. Do czasu zakończeniu prac pasażerowie muszą liczyć się ze sporymi utrudnieniami, bo na większości trasy przejezdny jest tylko jeden tor. Przez to przejazd ze stolicy Małopolski do Rzeszowa trwa od 3 do 4 godzin.
Karol Surówka/kp