Mieszkał w Krakowie, pochodził ze Słowacji a udawał Czecha, Hiszpana lub Włocha. Wszystko po to, by oszukiwać i okradać każdą napotkaną osobę.
Wynajmował on pokoje w hotelach przy użyciu kradzionych dowodów, a po kilku dniach uciekał, nie płacąc. Mężczyzna zdobywał pieniądze na życie m.in. przez klientów siłowni czy uczestników kursów tańca, w których sam brał udział. Obrabował też dom krakowianki, która pozwoliła mu u siebie mieszkać.
Zatrzymanemu Słowakowi grozi do 10 lat więzienia.
(Karol Surówka/ko)