Skłamała, że została napadnięta, a powodem była najprawdopodobniej chęć zwrócenia na siebie uwagi. 16-latka spod Krakowa odpowie przed sądem rodzinnym za zgłoszenie niepopełnionego przestępstwa. Dziewczyna poinformowała matkę, że wracając do domu, została wciągnięta w zarośla przez zamaskowanego mężczyznę, który ukradł jej pieniądze, kurtkę, bluzę i okulary. Matka natychmiast powiadomiła policję.
Mundurowi ruszyli na poszukiwania napastnika, ale nie znaleźli żadnych śladów. Dwa dni później matka dziewczyny ponownie zgłosiła się na komisariat z informacją, że... jej córka wymyśliła całą historię.
Policja przestrzega - takie żarty mogą drogo kosztować. Angażowanie policji do fałszywych zdarzeń może także sprawić, że pomocy nie otrzyma ktoś, kto naprawdę jej potrzebuje.