Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kiedy skończy się drogowy koszmar na "trasie olkuskiej"? Raczej nieprędko

Kiedy otwarto autostradę Kraków-Tarnów, zniknęły korki na tak zwanej starej krajowej "czwórce". Zaawansowane plany budowy trasy S7 z Krakowa w kierunku Kielc rozwiążą problem korków na krajowej "siódemce". Na poprawę sytuacji na drodze krajowej numer 94, czyli na "trasie olkuskiej" na razie się nie zanosi.

Kiedy skończy się drogowy koszmar na "trasie olkuskiej"? Raczej nieprędko
fot. słuchacz Radia Kraków

Codzienne korki

Kraków-Olkusz to kolejna droga dojazdowa do stolicy Małopolski, która w godzinach szczytu codziennie stoi w gigantycznych korkach. Z każdym rokiem jest coraz gorzej. "Teraz systematycznie w korku staje się już co najmniej 15 kilometrów od Krakowa, na wysokości skrzyżowania do Czajowic. Zadaję więc publiczne pytania do GDDKIA: Kiedy podjęte zostaną kroki mające na celu zmniejszenie korków?" - pisze w liście do Radia Kraków pan Aleksander, który codziennie dojeżdża do pracy samochodem. PRZECZYTAJ CAŁY LIST

Problemem jest odcinek od Modlniczki do Olkusza, gdzie "94" jest jednojezdniowa. Dla kierowców podróż nią to prawdziwa droga przez mękę. Pytają, kiedy trasa zostanie poszerzona do dwóch jezdni, co powinno znacznie usprawnić ruch.

Poszerzenia raczej nie będzie

Do tej pory na trasie olkuskiej prowadzono inwestycje, ale tylko takie, które poprawiają bezpieczeństwo. "Chodzi o chodniki, wysepki i dodatkowe pasy do skrętu. Na trasie olkuskiej dochodziło do wielu wypadków i musieliśmy to zmienić. Te inwestycje poniekąd również usprawniają ruch. Wysepka czy też dodatkowy fragment do skrętu powoduje, że kierowcy nie czekają na tym pasie, który jedzie dalej, tylko zjeżdżają w bok. Gdyby tego nie było, mielibyśmy jeszcze większe korki, niż to jest teraz." - mówi Iwona Mikrut z krakowskiego oddziału GDDKiA.

Na wspomniane poszerzenie "trasy olkuskiej" na razie się niestety nie zanosi. GDDKiA nie ma nawet tego w planach. "Poszerzenie drogi na tym odcinku jest niezwykle trudne. Okoliczne miejscowości w błyskawicznym tempie się rozbudowują. Powstają nowe domy i samochodów jest coraz więcej. Poza tym obok jest Ojcowski Park Narodowy wraz z otuliną i park krajobrazowy. Trudno jest wytyczyć trasę tak, aby to wszystko ominąć. Musielibyśmy wyburzyć sporą część budynków i przejąć działki w zamian za odszkodowanie. Nie wiem czy to by się spodobało mieszkańcom, zwłaszcza tym, którzy wybudowali się tam niedawno." - tłumaczy Mikrut. Zdaniem GDDKiA swoje dołożyły też okoliczne samorządy, które zaplanowały rozbudowę miejscowości, nie myśląc o problemie dojazdu do Krakowa.

Umowa ze Stalexportem

Kierowcy podejrzewają z kolei, że innym powodem braku inwestycji na "trasie olkuskiej" jest... osławiona, tajna umowa zarządcy płatnej autostrady Kraków-Katowice z państwem polskim. Podobno zakłada ona, że nie można poszerzać ani modernizować dróg alternatywnych do A4. W przeciwnym razie spółka Stalexport straciłaby dochód, bo kierowcy nie musieliby korzystać z płatnego odcinka. "Nie mamy wpływu na to, co planują zarządcy innych dróg. Wszelkie prace związane z remontami planują oni we własnym zakresie i my nie mamy prawa w nie ingerować" - odpowiada Rafał Czechowski ze Stalexportu.

O odtajnienie umowy i o jej ewentualną renegocjację od lat apeluje Andrzej Adamczyk, nowy minister infrastruktury i budownictwa. Teraz, będąc szefem resortu mógłby swój plan wprowadzić w życie. "Też mam taką nadzieję, że w końcu poznamy zapisy tej umowy" - powiedział w rozmowie z Radiem Kraków, ale dodał, że nie stanie się to od razu. "Na razie jesteśmy w trakcie organizowania resortu na nowo, ale obiecuję że wkrótce będziemy mogli porozmawiać o tym, co w tej umowie jest" - podkreśla Adamczyk.

Minister zna problem

Co do "trasy olkuskiej", nowy minister na temat ewentualnych inwestycji nie wypowiada się dość oszczędnie. "Znam doskonale problemy związane z tą drogą. Trzeba doprowadzić do tego, aby kierowcy mogli nią sprawnie dojechać do Krakowa, a nie stać w kilkukilometrowych korkach. Mam nadzieję, że uda się nam zrealizować wszystkie potrzebne inwestycje zarówno w Małopolsce, jak i w innych częściach Polski" - zaznacza.

Na razie jednak informacje nie są zbyt optymistyczne. Planów poszerzenia "trasy olkuskiej" nie ma. Komunikacja zbiorowa też jest tu niewydolna, bo mimo że busy jeżdżą często, to są zatłoczone i również stoją w korkach.

Jaką radę można dać kierowcom? Jeden ze słuchaczy Radia Kraków poleca przestudiować mapę i spróbować wyznaczyć sobie trasę objazdową drogami lokalnymi. Może nadłoży się trochę kilometrów, ale niewykluczone, że podróż potrwa krócej.

(Maciej Skowronek/ko)

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"