Prokuratura bada sprawę śmierci 65-letniej kobiety z Oświęcimia, która zmarła w poniedziałek na ulicy... bo nie było wolnej karetki, która mogłaby do niej przyjechać. Wszystkie ambulanse pojechały do pacjentów z covid 19. Na miejsce trzeba było wezwać śmigłowiec Lotniczego Pogotowia, ale było już za późno.
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, zarządzono przeprowadzenie sekcji zwłok, polecono policji zabezpieczenie nagrań rozmów pomiędzy służbami ratunkowymi - mówi Krzysztof Dratwa w prokuratury okręgowej w Krakowie.
Do podobnego zdarzenia doszło zaledwie dzień później w Tarnowie, gdzie zmarł 76-latek. Mężczyznę pojechali ratować strażacy, bo także nie było wolnej karetki.
Maciej Skowronek/bp