Przylecą, czy nie przylecą? Mieszkańcy Piły Kościeleckiej koło Trzebini zastanawiają się, czy rodzina bocianów wróci na swoje stałe miejsce. Nie jest to pewne, bo gniazdo, które ptaki od lat miały na jednym ze słupów przy drodze powiatowej zostało zdemontowane. W jego miejscu pojawiła się platforma. Dlaczego zdjęto gniazdo i czy bociania rodzina założy tutaj nowy dom?
Posłuchaj materiału Natalii Feluś.
Chcą znów słyszeć klekotanie
Bocianie gniazdo zniknęło ze słupa przy skrzyżowaniu ulic Chrzanowskiej i Trzebińskiej w Pile Kościeleckiej. Mieszkańcy okolicznych miejscowości martwią się, czy rodzina bocianów wróci na swoje miejsce, gdzie żyła od wielu lat.
Bociany nie tylko dla mnie, ale też mieszkańców i turystów, są ważnym symbolem Piły Kościeleckiej. Mam ogromną nadzieję, że bociany wrócą, choć mam też obawy i martwię się
- przyznaje Magdalena Pagacz, sołtyska Piły Kościeleckiej.
Bociany lubią Małopolskę. W naszych regionie przybywa tych ptaków
Za duże i za ciężkie
Gniazdo znajduje się przy trasie pieszo-rowerowej biegnącej wokół Zalewu Chechło. Spacerują tędy mieszkańcy, jeżdżą rowerzyści.
Energetycy Tauron Dystrybucja zareagowali na prośby mieszkańców i radnych z Piły Kościeleckiej dotyczące gniazda bocianów, z którego spadały elementy na ścieżkę pieszo-rowerową
- podkreśla Renata Szczepaniak, rzeczniczka prasowa Tauron Dystrybucja.
Zaznacza, że gniazdo było bardzo duże, ciężkie i w złym stanie, dlatego jego pozostawienie groziło nie tylko bezpieczeństwu ludzi i sieci energetycznej, ale także samym ptakom.
Sołtyska wsi potwierdza, że dostawała niepokojące informacje nie tylko od mieszkańców, ale też osób, które spędzały tu wolny czas korzystając z malowniczej trasy pieszo-rowerowej - z podstawy gniazda zaczęły odrywać się deski i gałęzie.
Dlatego na początku lutego gniazdo zostało zdjęte, a na istniejącej platformie energetycy zamontowali nową, stabilną podstawę, na którą bociany będą mogły wrócić
- informuje Tauron Dystrybucja.
Nie wszystkie bociany opuszczą Polskę. Jak pomóc tym, które zostaną?
Powrót rodziny
Jaka jest szansa na powrót w to miejsce bocianiej rodziny? Zapytaliśmy o to biologa i regionalistę Piotra Grzegorzka:
Trzeba mieć świadomość, że bociany zazwyczaj są wierne nie tyle partnerom, co gniazdu. I na to gniazdo wracają rok w rok, rozbudowując je, poszerzając, zwiększając jego masę nierzadko do prawie tony i nie ma zlituj się. Kiedyś to gniazdo mogło się zawalić i stąd taka standardowa procedura ratunkowa
Biolog podkreśla, że ptaki rozglądając się po okolicy i szukając miejsca lęgowego - nawet jeśli to będzie zupełnie inna rodzina - mogą zauważyć, że to jest dogodne miejsce, żeby zacząć budować siedlisko.
W śnieżycy, ale jest! Pierwszy bocian przyleciał do Małopolski
Kto uwije gniazdo?
Tauron Dystrybucja zapowiada, że w przyszłym tygodniu mają być znane rekomendacje ornitologów dotyczące ewentualnego odbudowania gniazda.
Zdaniem biologa, usytuowanie na drewnianej platformie części starego gniazda niekoniecznie zwiększy szansę na powrót dawnej rodziny. Ale pozostawienie w pobliżu materiałów do budowy nowego gniazda może zachęcić ptaki do osiedlenia się w tym miejscu.
Zrobimy wszystko, żeby bociany mogły ponownie osiedlić się w Pile Kościeleckiej, a dostawy prądu dla mieszkańców - bezpieczne i nieprzerwane
- zapewnia Tauron Dystrybucja.