Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Coraz częściej na koloniach dzieci mają smartfonowe zakazy. Nie wszystkie dobrze to znoszą

Wraz z początkiem ferii szkolnych dla pięciu województw nauczyciele i wychowawcy po raz kolejny muszą mierzyć się z potężnym wyzwaniem - czyli uzależnieniem części dzieci... od smartfonów.

Coraz częściej na koloniach dzieci mają smartfonowe zakazy. Nie wszystkie dobrze to znoszą
Fot. pixabay

Zamiast błogiej ciszy i pięknych górskich widoków wolą własne... telefony. Dlatego też wielu organizatorów kolonii postanawia odciąć od sieci - chociażby na kilka godzin - młodych uczestników zimowych wyjazdów. 

"Ustalamy godziny, kiedy dzieci nie mogą korzystać z telefonów. Zostają one u nauczyciela. Podstawą jest dobra organizacja zajęć. Jeżeli dzieci są rzeczywiście zajęte, to są w stanie zapomnieć. Ale są też dzieci ewidentnie uzależnione od smartfonów. Ruszają palcami, tak jakby ciągle korzystały z telefonów" - mówi Radiu Kraków Krystyna Marcinkowska, dyrektor Domu Harcerza w Krakowie.

Odruch pisania wiadomości w powietrzu nie dziwi Jerzego Rosińskiego, psychologa społecznego, organizatora wyjazdów dla dzieci. Jak mówi - u niektórych młodych po odebraniu komórki da się zaobserwować klasyczne objawy zespołu odstawiennego. "Osoby uzależnione od alkoholu chowają alkohol w różnych miejscach. A dzieci, wyjeżdżając na zielony szkoły, robią dokładnie to samo z tabletami i komórkami. Gdy ich nie mają, pojawia się drażliwość, smutek" - mówi Rosiński. 

Zdaniem Rosińskiego odstawienie komórki dobrze zrobi nie tylko dzieciom, ale też rodzicom. Bo i dla nich świadomość, że nie ma ciągłego kontaktu z dzieckiem jest trudna. "Mam tylko jedną córeczkę. Chciałabym cały czas mieć z nią kontakt. Ale z drugiej strony wiem, że gdybyśmy codziennie do siebie dzwoniły, to nic dobrego z tego by nie wyszło" - mówi Beata, której córka już w sobotę jedzie na "bezsmartfonową" kolonię.

Tymczasem Jerzy Rosiński radzi rodzicom, którzy chcą, by ich dziecko nie było cały czas wpatrzone w ekran, wprowadzać swoje pociechy do świata bez sieci stopniowo. "Najpierw lekcje i obowiązki, dopiero potem elektronika" - proponuje psycholog.

(Karol Surówka/ew)

Obserwuj autora na Twitterze: 

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem