Są dwa odmienne podejścia do obwodnicy Bolesławia, gdzie w maju na jezdni powstało zapadlisko. Drugie, po tym, które pojawiło się w lutym na obrzeżach drogi. Zakłady Górniczo-Hutnicze Bolesław poinformowały, że obwodnica ta zostanie w naturalny sposób zatopiona podnoszeniem się wód gruntowych. Jednak starostwo olkuskie nie zamierza do tego dopuścić, chce by droga znów była przejezdna.
Posłuchaj wypowiedzi
Starostwo zaznacza, że ZGH Bolesław od samego początku uczestniczył w procedurze powstawania obwodnicy. Urzędnicy są zdziwieni, że zakład mówi teraz o naturalnym zatopieniu terenu w ciągu najbliższych dwóch lat.
Starostwo jest obecnie w kontakcie z przedstawicielami ZGH Bolesław oraz ze specjalistami od budowy dróg, a także z Głównego Instytutu Górnictwa i projektantem obwodnicy. Urzędnicy podkreślają, że konieczne są naukowe badania zanim podjęte zostaną dalsze kroki w sprawie obwodnicy Bolesławia.
- ZGH Bolesław od samego początku uczestniczyło w tworzeniu projektu, przekazało działki pod obwodnicę i badania wykonane pod obwodnicę. Wskazała na prośbę projektanta przebieg wariantu obwodnicy. W ani jednym dokumencie, którym dysponujemy, nie ma mowy o tym, że może to być teren zagrożony podtopieniami - zaznacza Paulina Polak, wicestarosta olkuski.
Dlatego też starostwo będzie się starało przywrócić drogę do użytku.