Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nie ma już ostrzeżeń meteorologicznych dla Małopolski

Sytuacja hydrologiczna w województwie małopolskim ustabilizowała się. W ciągu ostatniej doby strażacy interweniowali 248 razy\ . Najwięcej interwencji było w Krakowie i w powiecie krakowskim.

Nie ma już ostrzeżeń meteorologicznych dla Małopolski
fot: Paweł Morawczyński
W Oświęcimiu na rzece Sole, woda przekroczyła stan alarmowy o 70 centymetrów. Stany alarmowe utrzymują się nadal między innymi w Suchej Beskidzkiej na Skawie i Stryszawce, w Biskupicach na Szreniawie czy w Radziszowie koło Krakowa na rzece Skawince.



W Krakowie wystarczy wybrać się na Bulwary Wiślane, by zobaczyć, że alejki położone wzdłuż rzeki są zalane. Nie można nimi przejść ani przejechać rowerem.

Działa już także tymczasowy polder w Bieżanowie. Utworzono go przy potoku Malinówka, w miejscu, gdzie w przyszłości ma powstać jeden z planowanych czterech nowych zbiorników wodnych. Tymczasowy polder ma zatrzymywać wodę i gromadzić ją w miejscu, gdzie nie ma zabudowy. Naturalne zagłębienie terenu w przyszłości ma być wykorzystane pod budowę pełnoprawnego zbiornika, ale już teraz służy jako dodatkowe zabezpieczenie.

Chodzi o ograniczenie dopływu wody do istniejącego zbiornika w Bieżanowie, który obsługuję drugą część dzielnicy i przede wszystkim rzekę Serafę. Jak mówił w środę wojewoda Małopolski, sytuacja wciąż jest niezwykle trudna. Potwierdzają to również strażacy.

Przez cały ubiegły rok w Małopolsce przeprowadzono około 8 tysięcy interwencji pogodowych. W tym roku do tej pory już 15 tysięcy. Tylko od poniedziałku do środy interweniowano ponad 700 razy. Najwięcej zdarzeń odnotowano właśnie w powiecie krakowskim.

Dla południowo-zachodniej części województwa do rana wciąż obowiązywać będzie ostrzeżenie hydrologiczne trzeciego stopnia przed wezbraniem wód - ale jeśli nie będzie intensywnych, ulewnych opadów deszczu, o powodzi nie powinno być mowy. 

Tak zwana fala wezbraniowa, która przechodzi teraz przez Małopolskę miejscami ma nawet kilka kilometrów długości, nie jest tak gwałtowna, co przy zrzutach wody na zbiornikach  retencyjnych sprawia, że sytuacja raczej jest już pod kontrolą. 

Zamiast kilkunastu stanów alarmowych na rzekach, aktualnie mamy kilka - to wciąż rzeka Szreniawa w Biskupicach, Skawa w Suchej Beskidzkiej, czy Soła w Oświęcimiu. Jednak patrząc na całe województwo możemy powiedzieć, że poziom wód wreszcie powoli opada.

fot: Paweł Morawczyński

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"