Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Brzeszczanie pamiętali o amerykańskim lotniku, którego zabili Niemcy w 1944 roku

Mieszkańcy Brzeszcz upamiętnili w niedzielę sierż. Alvina Ellina, członka załogi strąconego 17 grudnia 1944 r. nad ich miejscowością amerykańskiego bombowca. 19-letni żołnierz wyskoczył na spadochronie. Gdy opadał, zastrzelił go niemiecki żandarm.

Brzeszczanie pamiętali o amerykańskim lotniku, którego zabili Niemcy w 1944 roku
fot: pixabay

Znicze na symbolicznej mogile lotnika na cmentarzu w Jawiszowicach złożył burmistrz Brzeszcz Radosław Szot, prezes Fundacji Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau Agnieszka Molenda-Kopijasz i mieszkańcy. W tym grobie Ellin spoczywał do czasu przeniesienia ciała do Stanów Zjednoczonych w 1947 r.

„17 grudnia to 79. rocznica śmierci sierżanta Alvina J. Ellina zastrzelonego po wyskoczeniu na spadochronie z uszkodzonego amerykańskiego samolotu bombowego wracającego z nalotu na Blachownie i tamtejsze zakłady chemiczne. Kule niemieckiego żandarma dosięgły sierżanta jeszcze w powietrzu. Była to zbrodnia wojenna; nie miał jakiejkolwiek szansy podjęcia walki czy poddania się” – powiedziała PAP Agnieszka Molenda-Kopijasz.

Jak podkreśliła, pamięć o lotniku kultywują dzieci z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 6 w Jawiszowicach. „Dzięki nim pamięć o tych wydarzeniach i opieka nad grobem jest nadal tak żywa w naszej lokalnej społeczności” – powiedziała.

Alvin Jeremi Ellin miał 19 lat, gdy zginął. Pochodził z Norton w stanie Wirginia. Był synem urodzonego na ziemiach polskich Jakuba Ellina. Jesienią 1943 r. rozpoczął służbę w Siłach Powietrznych Stanów Zjednoczonych, a latem następnego roku trafił do Europy. Stacjonował w Wielkiej Brytanii, a następnie we Włoszech.

Bombowiec B-17G, nazwany przez załogę „St. Francis” (Św. Franciszek), na którym służył Ellin, uczestniczył m.in. w misjach bojowych przeciw niemieckim zakładom chemicznym na Śląsku. Była to tzw. bitwa o paliwo.

Badacz historii bombowca Jarosław Rybak w swym opracowaniu podał, że 17 grudnia „Latające Fortece" należące do 15. Armii Powietrznej Stanów Zjednoczonych, w tym „St. Francis”, z 10-osobową załogą na pokładzie, otrzymały zadanie zbombardowania zakładów chemicznych w Blachowni Śląskiej. Po jego wykonaniu wracały do bazy. „St. Francis”, lecący na końcu klucza, dostał się pod silny ostrzał niemieckiej artylerii i został trafiony.

Załoga wyskoczyła na spadochronach. Wśród nich był tylny strzelec Alvin Ellin. Przed wylądowaniem dosięgły go kule niemieckiego żandarma z lokalnego posterunku, który dostrzegł spadochroniarza.

Pozostali członkowie załogi przeżyli. Jednego z pilotów uratowali mieszkańcy Jawiszowic i przekazali oddziałowi AK „Sosienki”. Pozostali zostali aresztowani i trafili do obozu jenieckiego. „Forteca” rozbiła się koło Wilamowic.

Niemcy zabrali ciało Ellina na posterunek. Trzy dni później został pochowany w bezimiennym grobie. Jego tożsamość można było potwierdzić tylko dzięki bransoletce z nazwiskiem. W metryce parafialnej ks. Władysław Tęcza, proboszcz jawiszowickiej parafii św. Marcina odnotował zniekształcone nazwisko Ellina, ale od tamtego czasu dla większości mieszkańców był on „nieznanym lotnikiem amerykańskim”.

Jesienią 1945 r. lotnika przeniesiono z honorami do osobnej mogiły. Lokalna społeczność ufundowała pomnik z lotniczym śmigłem i pamiątkową tablicą. Dwa lata później Ellin został ponownie ekshumowany i przeniesiony do Stanów Zjednoczonych, gdzie spoczął na cmentarzu w Knoxville.

Fundacja Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau działa na rzecz ratowania rzeczy, przedmiotów oraz artefaktów związanych z byłym niemieckim obozem i jego podobozami, które znajdują się w rękach prywatnych. W jej zborach są między innymi rzeczy z „Św. Franciszka”: lotniczy cyrkiel nawigatora i zegarek kieszonkowy lub stoper.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"