Co najmniej 13 osób, w tym kobiety i dzieci, zginęło w czwartek w wybuchu niedaleko lotniska w Kabulu - poinformowali talibowie, cytowani przez agencję Reutera. Tymczasem według telewizji Al-Dżazira, która również powołuje się na talibów, zabitych i rannych było co najmniej 11, a wśród nich byli obcokrajowcy.
Według doniesień, wśród ofiar są także talibowie strzegący lotniska.
Z kolei rosyjski MSZ podał informację o dwóch zabitych i 15 rannych osobach.
Amerykańskie media przekazały tymczasem, że obrażenia odniosło kilku żołnierzy USA, choć dokładna liczba nie jest jasna.
CNN podaje, że mimo wybuchu loty z lotniska nadal się odbywają; od czasu zamachu pas startowy opuścił co najmniej jeden samolot