Mężczyzna kradł portfele z dokumentami i pieniędzmi i telefony komórkowe. 50-latek wchodził do zatłoczonych autobusów. Wykorzystując chwilową nieuwagę pasażerów, wyciągał im kosztowności z kieszeni, toreb i plecaków. Kiedy osiągnął swój cel, wysiadał na następnym przystanku.
Mężczyzna zarabiał w ten sposób na życie przez ponad półtora roku. Po przedstawieniu mu zarzutów przyznał się do winy.
Jako że działał w warunkach recydywy, grozi mu teraz do 15 lat więzienia.