Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

7. rocznica katastrofy smoleńskiej: obchody na Wawelu, marsz, wieczorna msza

Prezydent Andrzej Duda, w 7. rocznicę katastrofy smoleńskiej, uczestniczył w poniedziałek rano w modlitwie przy grobie pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich w krypcie katedry na Wawelu. Razem z nim hołd tragicznie zmarłym rodzicom oddała Marta Kaczyńska wraz córkami. Prezydentowi, który wziął też udział we mszy św., towarzyszył wojewoda małopolski Józef Pilch. Po południu abp. Jędraszewski odprawił w Katedrze Wawelskiej mszę św. w intencji ofiar katastrofy.

7. rocznica katastrofy smoleńskiej: obchody na Wawelu, marsz, wieczorna msza
fot: PAP/Jacek Bednarczyk
Msza św. na Wawelu w siódmą rocznicę katastrofy smoleńskiej
%gallery_64291%

Prezydent: to, co się działo ws. katastrofy smoleńskiej, do dzisiaj trudno zrozumieć

To, co przez lata działo się wokół katastrofy smoleńskiej, do dzisiaj trudno jest zrozumieć: dlaczego to nastąpiło, dlaczego nie ma chociażby protokołów, notatek z podstawowych wydarzeń, które wtedy miały miejsce - powiedział w poniedziałek prezydent Andrzej Duda. Prezydent był pytany przez dziennikarzy podczas porannych uroczystości z okazji siódmej rocznicy katastrofy smoleńskiej w Krakowie, czy jesteśmy obecnie bliżej wyjaśnienia przyczyn tego, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 r.

"Ja mam przede wszystkim takie oczekiwanie od samego początku, od dnia, w którym to się zdarzyło, od tego 10 kwietnia 2010 roku, że polskie państwo uczyni wszystko, aby tę sprawę wyjaśnić, żeby dociec tego, dlaczego i w jaki sposób zginęło, po pierwsze, mnóstwo Polaków (...), po drugie, wielkich osób polskiego życia publicznego, polskiego życia politycznego, wykonując swoje państwowe obowiązki" - mówił.

Duda ocenił, że "to, co się działo przez lata" w sprawie katastrofy - "cała postawa w związku ze śledztwem, początek, oddanie sprawy w ręce rosyjskie - do dzisiaj trudno jest to zrozumieć, dlaczego to nastąpiło, dlaczego nie ma chociażby protokołów, notatek z podstawowych wydarzeń, które wtedy miały miejsce".

Wskazał, że brakuje m.in. "notatek z podstawowych rozmów, które wtedy były prowadzone pomiędzy czołowymi politykami". "To jest coś, czego nie sposób zaakceptować, i to jest na pewno coś, co powinno być badane i co powinno być ustalane, natomiast nie przy wigilijnym stole, w domach Polaków, tylko po prostu są właściwe organy państwa: są służby, jest prokuratura, są biegli i to oni się tymi sprawami powinni zajmować; powinni się byli nimi zajmować rzetelnie od samego początku" - dodał prezydent.

"To nie było byle wydarzenie, to nie był jakiś tam wypadek - to była katastrofa, w której, będąc na służbie, zginęła elita polskiego świata polityki i polskiego życia publicznego, i obowiązkiem polskiego państwa, absolutnym obowiązkiem polskiego państwa od samego początku, czyli władz państwowych, było czynić wszystko, aby tę sprawę wyjaśnić" - zaznaczył.

Prezydent pytany był również o ocenę prac podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej. "Czekam spokojnie na wyjaśnienie tej sprawy, nie przeszkadzam w tym, nie wtrącam się w to, ponieważ dzisiaj jest prokuratura, która tą sprawą się zajmuje, są służby, które tą sprawą się zajmują i ja po prostu pozwalam działać, czekam na wyniki tych prac" - mówił prezydent.

"Sprawa zwrotu wraku coraz bardziej znana w przestrzeni międzynarodowej"

Sprawa zwrotu wraku samolotu Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem, jest coraz bardziej znana w przestrzeni międzynarodowej - powiedział w poniedziałek w Krakowie prezydent Andrzej Duda. Dodał, że na początku jego prezydentury wiedza na ten temat była "w zasadzie żadna". Siedem lat po katastrofie wrak samolotu nadal znajduje się w Rosji, w hangarze na terenie lotniska wojskowego w Smoleńsku.

Prezydent pytany przez dziennikarzy o kwestię zwrotu wraku Tu-154M podkreślił, że rozmawiał na ten temat wielokrotnie. "Proszę mi wierzyć, ja prowadzę wiele rozmów międzynarodowych. Rozmawiałem ostatnio w Monachium na ten temat z senatorem McCainem (...) i innymi politykami" - podkreślił Duda.

"Systematycznie informuję, jak ta sytuacja wygląda. Ona jest znana, coraz bardziej znana w przestrzeni międzynarodowej, bo wiedza na ten temat jaką ja zastałem, kiedy po raz pierwszy zacząłem się spotykać jako prezydent RP była na arenie międzynarodowej w zasadzie żadna, jeśli chodzi o czołowych polityków" - podkreślił Andrzej Duda.

Wyraził nadzieję, że będzie się ona stopniowo zmieniała. "Zmienia się też sytuacja międzynarodowa. Proszę zobaczyć, jakie wydarzenia miały miejsce od 2010 r. Ile się zmieniło w tej przestrzeni międzynarodowej, przede wszystkim na grosze, niestety. Sytuacja nie jest łatwa w tej sprawie. To jest taki trudny proces dyplomatyczny, polityczny. Sprawa bardzo złożona. Trzeba prowadzić konsekwentne działania" - podkreślił.

Prezydent Duda w lutym wziął udział w 53. Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium; rozmawiał tam m.in. z amerykańskim senatorem Johnem McCainem.

Prezydent rano wziął udział we mszy św., a potem przeszedł do krypty na Wawelu, aby dokładnie o godz. 8.41 - złożyć kwiaty przy grobach pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich oraz modlić się. Razem z nim hołd tragicznie zmarłym rodzicom oddała Marta Kaczyńska wraz córkami.

Po wyjściu z uroczystości Andrzej Duda powiedział, że 10 kwietnia 2010 r. był dniem absolutnie niepowetowanej straty dla polskiego życia publicznego. "Na przestrzeni tych lat widać, że ta strata jest" - zaznaczył.

Prezydent złożył kwiaty i modlił się na Cmentarzu Rakowickim

Prezydent Andrzej Duda w poniedziałek na krakowskim Cmentarzu Rakowickim złożył kwiaty i modlił się przy grobach ofiar katastrofy smoleńskiej sprzed siedmiu lat. Na Cmentarzu Rakowickim pochowanych jest pięć ofiar katastrofy.

Na Cmentarzu Rakowickim pochowani są: wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Kremer, prezes IPN Janusz Kurtyka, generał Włodzimierz Potasiński, poseł PSL Wiesław Woda oraz prezes Federacji Rodzin Katyńskich Andrzej Sariusz-Skąpski, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej.

Prezydent na cmentarzu parafialnym na Salwatorze złożył wieńce na grobie Ewy Bąkowskiej - wnuczki zamordowanego w Katyniu generała Mieczysława Smorawińskiego - oraz na grobie gen. Bronisława Kwiatkowskiego. Andrzej Duda udał się także na grób posła PiS Zbigniewa Wassermanna, który znajduje się na krakowskich Bielanach - podała Kancelaria Prezydenta.

Wieczorna msza święta: "Staliśmy się widzami mistyfikacji".

"Staliśmy się widzami, a w przypadku wielu - ofiarami bezwzględnej mistyfikacji" - powiedział metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas mszy św. Odprawił ją w katedrze na Wawelu, w intencji zmarłych w katastrofie smoleńskiej.

"Dziś wiemy z całą pewnością: nie było czterokrotnego podchodzenia rządowego samolotu do lądowania. Generał Andrzej Błasik nie był pijany" - powiedział metropolita krakowski, odnosząc się w homilii do informacji rozpowszechnianych tuż po katastrofie z 10 kwietnia 2010 r. Podkreślił, że wbrew wcześniejszym doniesieniom, nie było "wspaniałej współpracy rosyjskich i polskich lekarzy przy badaniu szczątków ofiar ani przekopywania całej powierzchni miejsca katastrofy".

"Za to były przypadki profanowania tych szczątków, a symbolem mistyfikacji, której próbowano nadać wagę ostatecznej interpretacji przyczyn katastrofy, stała się słynna +pancerna brzoza+" - powiedział abp Jędraszewski. Jego zdaniem, "wszyscy mają odczucie", że jest coraz bliżej wyjaśnienia przyczyn tego, co stało się 10 kwietnia 2010 r. na smoleńskim lotnisku.

Gdy skończył mówić, zebrani w katedrze podziękowali mu burzą braw.


Lech i Maria Kaczyńscy zginęli 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem w drodze do Katynia na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. W katastrofie zginęły także 94 inne osoby, w tym wielu wysokich rangą urzędników państwowych, dowódców wojskowych oraz duchownych.

Uroczystości pogrzebowe prezydenckiej pary odbyły się w Krakowie 18 kwietnia 2010 r. Spoczęli oni w sarkofagu w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu.

W krypcie, w której znajduje się sarkofag Lecha i Marii Kaczyńskich, znajduje się także tablica ku czci ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Na tablicy widnieją: łacińska sentencja "Corpora dormiunt, vigilant animae" (Ciała śpią, dusze czuwają), napis: "Pamięci ofiar katastrofy w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r." oraz nazwiska ofiar katastrofy.

Przeczytaj: 7. rocznica katastrofy smoleńskiej: uroczystości przed Pałacem Prezydenckim i na Wawelu

(PAP/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem