Do szpitala trafił skrajnie wychłodzany mężczyzna wyciągnięty przez ratowników z Soły. W Boże Narodzenie w pobliżu mostu w Kętach jeden z mieszkańców zauważył leżącego w zaroślach na drugim brzegu mężczyznę. Wezwał pomoc. Do 53-latka dotarli policjanci. Wyciągnęli mężczyznę na brzeg i udzielili mu pierwszej pomocy. Trafił pod opiekę ratowników medycznych.
Jak się okazało, 53-latek był pijany. Postanowił na skróty, po kamieniach przejść przez Sołę. Stracił równowagę i wpadł do lodowatej wody. Zdołał dojść do brzegu, gdzie stracił przytomność.
Według ratowników udało się go uratować dzięki mężczyźnie, który spacerując wzdłuż brzegów rzeki z psem, zauważył 53-latka. Gdyby nie ta reakcja, mężczyzna zmarłby z wychłodzenia.