O transferze odkrycia zeszłego sezonu Ekstraklasy do zespołu Leicester mówiło się od kilku tygodni, ale dopiero teraz kontrakt został oficjalnie podpisany. Bartosz Kapustka przenosi się do ekipy mistrza Anglii, która za 19-latka z podtarnowskiej Pogórskiej woli zapłaciła - według medialnych doniesień - około 5 milionów euro.
Bartosz Kapustka jest wychowankiem Tarnovii, do której trafił dzięki swojemu ojcu, który był zawodnikiem klubu z Tarnowa. W wieku 16 lat trafił do Krakowa. Najpierw trenował z zespołem juniorów młodszych Cracovii, ale bardzo szybko do pierwszej kadry zespołu włączył go trener Wojciech Stawowy. Popularny Kapi zdebiutował w Ekstraklasie 29 marca 2014 roku w meczu z Widzewem Łódź.
Nieco ponad rok później miał już za sobą debiut w reprezentacji Polski. Kapustka został powołany do kadry przez trenera Nawałkę i wszedł na boisko 7 września 2015 roku w drugiej połowie eliminacyjnego meczu do Euro 2016 z Gibraltarem. Polska wygrała to spotkanie 8-1 a piłkarz Pasów strzelił jedną z bramek. Po eliminacjach Kapustka został powołany na turniej we Francji, gdzie zagrał w 4 meczach (1 raz w podstawowym składzie, 3 razy wchodził jako rezerwowy).
Bartosz Kapustka dołączył do ekipy mistrza Anglii Leicester City z Cracovii za kwotę szacowaną przez brytyjskie media na 7,5 miliona funtów (ok. 8,9 mln euro). To daje 19-letniemu pomocnikowi trzecie miejsce w klasyfikacji najdroższych polskich piłkarzy w historii.
Obaj zawodnicy, którzy go wyprzedzają - Grzegorz Krychowiak i Arkadiusz Milik - również zmienili kluby tego lata. Ten pierwszy przeniósł się z Sevilli do Paris Saint-Germain za ok. 35 mln euro, a za Milika wicemistrz Włoch Napoli zapłacił Ajaksowi Amsterdam ok. 32 mln.
Wcześniej przez 15 lat transferowy rekord wśród biało-czerwonych należał do bramkarza Jerzego Dudka, który za 7,4 mln euro trafił z Feyenoordu Rotterdam do Liverpoolu.
Oficjalnie: @kapi67d wzmacnia Mistrza Anglii @LCFC! Bartek, dziękujemy za wszystko, co zrobiłeś dla Cracovii! pic.twitter.com/NaRHJW6jo5— CRACOVIA (@MKSCracoviaSSA) 3 sierpnia 2016
Krzysztof Orski, PAP